WodnikSzuwarek13.03.2018 10:57
Inne
Pracowałem tam przez krótki okres w 2015r. Powiem tak. Zależy kto czego oczekuje. Wtedy płacili 200zł dniówki. Na początku dojazd do Hamburga był busem z Wawy. Zaczynało się już pracę w Wawie bo bus był firmowy i kursowały na tej linii. Później zaczęli dowozić kierowców inną linią autokarową z przesiadką w Szczecinie z busa na autokar. Pewnie dlatego, że taniej i nie trzeba płacić kierowcy za pracę bo jedzie jako pasażęr. Przyjazd do Hamburga był ok. 5.30 rano. Człowiek zmęczony i niewyspany po takiej podróży jest sadzany za kierownicą autokaru i ma jechać sam z pasażerami na tygodniową wycieczkę (znam to z autopsji). Nieporozumienie! Jak można niewypoczętemu człowiekowi kazać narażać swoje życie, pasażerów i innych użytkowników dróg i autostrad, po których się jedzie.
Gdy przejazd odbywa się w podwójnej obsadzie, to w czasie swojej pauzy będziecie obsługiwać pasażerów serwując im kawkę, herbatkę, itp. Takie czynności powinna wykonywać stewardessa pokładowa, a nie kierowca! Kierowca ma w trakcie pauzy odpoczywać! Ale przecież nie ma nawet gdzie, bo trumna jest zawalona skrzynkami z piwem i śmieciami. Przespać się można w pozycji siedzącej na fotelu pasażera. Ciężko w takim wypadku o jakikolwiek wypoczynek i regenerację. Inna sytuacja to taka, gdy jedzie się z drugim kierowcą w roli kierowcy, który ma "odholować" autokar z turystami, na przykład, pod granicę z Austrią. Tam wsiada za kierownicę główny kierowca i jedzie sobie dalej do celu, a my wysiadamy i na stacji benzynowej robimy pauzę czekając na drugi autokar wracający z Chorwacji, żeby "doholować" go z powrotem do Hamburga (bo jeden kierowca nie dałby rady przejechać takiego odcinka bez pauzy). Chore! Kolejna sytuacji gdzie niewypoczęty kierowca ma usiąść za kierownicę. Jak można wypocząć siedząc na stacji 5h i czekając na kolejny autokar?!
Warunki noclegowe w Hamburgu znośne. Dwa łózka piętrowe w pokoju. Prześpią się 4 osoby. Jest mała kuchnia, łazienka i drugi mały pokoik z jednym łóżkiem. W 2015r. w salonie było jeszcze biuro gdzie siedziało kierownictwo, ale później przenieśli się na dworzec główny z tym biurem.
Zatrudnienie było przez firmę P.H.U z Rybna, która tak naprawdę jest podwykonawcą usług dla firmy z Hamburga prowadzonej przez Polaka.
Plusy:
+ dośc dobre wynagrodzenie
+ napiwki od niemieckich pasażerów (taki zwyczaj)
+ darmowe posiłki dla kierowcy na stacjach benzynowych (muszą widzieć że przywozi się turystów)
+ nowe autokary
+ całkiem miła atmosfera w pracy
Minusy:
- męczący dojazd do Hamburga
- brak odpowiednio długiego realnego odpoczynku w trakcie pauzy w podwójnej obsadzie
- czasami pauzę wykonuje się siedząc w kawiarni i czekając na wracający z wycieczki drugi autokar
- brak poszanowania dla czasu potrzebnego na odpoczynek w trakcie pauzy (w tym czasie wykonuje się inne obowiązki)
- zdarzają się nieplanowane wcześniej wyjazdy