Witam.
Mam przyjemność obserwowania pracy w tej firmie poprzez opowieści znajomych. Na pierwszy rzut oka to przedsiębiorstwo nie odbiega od ogólnych standardów zakładów produkcyjnych w naszym regionie. Najniższa krajowa, szkodliwe warunki pracy i ludzie na stanowiskach nie adekwatnych do swoich możliwości i umiejętności. Jednak gdy przyjrzałem się bliżej co dzieje się za murami POLIFOLII wyciągnąłem pewne wnioski, które kierują mnie ku jednej myśli - [usunięte przez moderatora] XXI wieku. Rozumiem, że można płacić pracownikowi takie śmieszne pieniądze ponieważ nasze państwo ustala zbyt niskie progi płacowe co z kolei wykorzystują nasi dzisiejsi chlebodawcy. Co do ubrań i środków czystości to już "lekkie przegięcie", gdyż są to dobra podstawowe jakie powinien zakład zapewnić swoim pracownikom w końcu to dzięki nim wypracowywany jest przychód firmy. Kolejnym nurtującym mnie tematem jest praca w święta. Nie potrafię zrozumieć dlaczego produkcji nie można zatrzymać na kilka dni sam jestem pracownikiem dużego zakładu produkcyjnego i wiem, że stany magazynowe większości produktów pozwalają na to, a dodatkowo jak powszechnie wiadomo w święta nie odbywają się załadunki. Najważniejsze jednak jest zadowolenie pracowników którzy mają wolne w święta i po nich wracają z nową energią do pracy, bo "zadowolony pracownik to dobry pracownik". Natomiast jeśli chodzi o ludzi którzy znajdują się na nie odpowiednich stanowiskach to niestety zawsze będzie się to zdarzać ponieważ nie ważne czy jesteś absolwentem szkoły zawodowej z tytułem - piekarza czy też ukończysz politechnikę jako magister inżynier jeśli nie masz znajomości, nie "sprzedajesz" pracowników, czy też potocznie ujmując " nie wchodzisz w dupę" osobom "decyzyjnym" w firmie, masz zablokowany awans. Pomijając już relacje między pracownikami, gdzie zawsze występowały i będą występować zgrzyty i konflikty chciałem przejść do ważnej kwestii jaką jest bezpieczeństwo pracy. A mianowicie wiem dokładnie, że przy maszynach produkujących kubki leżą na podłodze zwoje grubych kabli od zasilania, które często znajdują się w wodzie, chyba nie muszę uzmysławiać Państwu co stałoby się gdyby doszło do przebicia prądu prze kabel i zetknięcia się go z wodą. Irytuje mnie również fakt, iż w tym zakładzie jest bardzo wiele wypadków. Większość z nich spowodowana jest przez bardzo zły stan maszyn oraz dostosowanie ich do ciągłej pracy ( poprzez np. zaślepienie czujników, które odpowiadają za zatrzymanie maszyn w sytuacjach awaryjnych ). Chciałem zwrócić uwagę również na mniej istotny aspekt a mianowicie dużą różnicę temperatur między halami produkcyjnymi, a pomieszczeniem socjalnym - stołówką, szatnią oraz łazienkami. Pracownicy schodząc na przerwę, do łazienki czy po prostu do szatni po zakończonej pracy są szczególnie narażeni na przeziębienia, które z kolei wpływają na ich późniejszą efektywność pracy oraz zwolnienia, które są tak powszechne w POLIFOLII. Podsumowując chciałem zaznaczyć, iż bezpieczeństwo i dobre podejście do pracownika nie są domeną tego zakładu. Chciałbym wierzyć, że w przyszłości będzie lepiej jednak z usłyszanych opowiadań nic na to nie wskazuje, miejmy nadzieję, że jednak sytuacja w tej firmie ulegnie poprawie zanim dojdzie do tragedii.
Pozdrawiam