putin09.07.2016 21:19
Inne
Pracuję w tej firmie od prawie roku , po dwóch tygodniach zburzyłem ścianę za bardzo ją podbierając , byłem pewny zwolnienia ,pojechałem wieczorem do Prezesa powiadamiając go o tym , widząc że jestem tym przerażony stwierdził nie przejmuj się tak tym jak trzeba będzie zburzymy ją i postawimy nową jutro normalnie do pracy ,to się nazywało poszanowanie pracownika a nie szkody jaką nieświadomie spowodował . Na drugi dzień od rana rozbieramy tą ścianę i lejemy fundament pod nową , przyjeżdża w południe współwłaściciel firmy, popatrzył tylko na nowy fundament i ani słowem nie skomentował tego co się stało jak by nic się nie stało ,wiedział że ludzie są dosyć zdenerwowani zaistniałą sytuacją .Szanuję ich za to jak się zachowali ,jestem wystarczająco samokrytyczny więc z biegiem czasu sumiennością i pracowitością zrekompensowałem im poniesioną szkodę .Odpowiem trochę na powyższą opinię którą zapewne pisał zwolniony wiadomo za co pracownik .W wszystkich firmach nie wolno pić alkoholu i wszędzie są za to kary najczęściej dyscyplinarnego zwolnienia .stawka jest jaka jest ani mała ani duża doliczając że dojazd kilkadziesiąt kilometrów do pracy i z powrotem jest na koszt firmy ich samochodami i każdy pracownik jest przywożony i odwożony w zasadzie z miejsca i do miejsca zamieszkania a tego już nikt nie liczy ile by zapłacił za dojazdy do i z pracy .Co do roboty na umowę ja na niej jestem byłem na okresie próbnym ale się sprawdziłem i mnie zatrudniono .Też kiedyś byłem pracodawcą i uważam ze nie ma sensu spisywać umowy z kimś kogo się nie zna i nie wie jakim się okaże sumiennym pracownikiem .wiadomo że do firm w których co tydzień są zaliczki napływa najwięcej alkoholików bo co tydzień ma za co chlać i zawala często poniedziałek , jaki sens spisywać z taką osobą umowę jak po miesiącu powinien być zwolniony dyscyplinarnie ale ze względu na podjęte umowy i terminy ich wykonania szefostwo chcąc nie chcąc musi to czasem tolerować .Każdy ma jakieś słabości nie ma idealnych szefów jak i pracowników więc z tym grzaniem na maksa trochę przesadziłeś kilka razy się zdarzyło w przeciągu prawie roku jak tu pracuję że szefa nie było ja nie piję alkoholu od 19 lat a wybrałem może tyle samo dni wolnych w tym okresie co on więc myślę że jemu też się urlop należy tym bardziej jak jest niedysponowany a to że lubi wypić od razu sugeruje komuś że nie ma go bo pochlał więc czasem takie złośliwości zwolnionego pracownika są nie na miejscu . Musiał być z ciebie niezły leser jak twierdzisz że można naciągać godziny i się nie narobić bo ja się niestety ciężko narobię na szkodach bo to w zasadzie na okrągło kopanie w glinie i kucie w betonie więc robota do lekkich nie należy jak się ją sumiennie wykonuje a szefostwo dba o to by była i ludzie mieli co tydzień pieniądze i materiał do wykonywanych prac który w zasadzie załatwiają od ręki mówisz i masz .Tylko leser i pijak może się obawiać złej opinii na swój temat i będzie za to winił brygadzistę czy prowadzącego daną robotę ja dzięki nim mam dobrą opinię traktuję prace jak intensywny trening co dobrze wpływa na moją kondycję i tężyznę , kto w pracy przysparza najwięcej stresów pozostałym ,sumienny pracownik czy leser i pijak który nigdzie długo miejsca nie zagrzeje ale ile krwi innym napsuje opluwając ich szukając tym samym usprawiedliwienia dla siebie, czemu nie miałeś cywilnej odwagi podpisać się pod tym co napisałeś ,prowadziłeś kiedyś firmę z kilkunastoma robotami w różnych miejscach mając rodzinę dzieci i budując dom nie wiem czy byś to wytrzymał i w chwilach zwątpienia i słabości nie zapił się na śmierć mając większość pijaków jako pracowników pomyślał byś dla kogo zarywasz noce i jesteś 24 godziny pod telefonem bo non stop ktoś dzwoni non stop jakiś problem do rozwiązania .Dbają by firma się rozwijała cały czas inwestują w nowy sprzęt mając tylko kilku stałych pracowników dla których warto to robić i na których w miarę można polegać choć muszą wykonywać zadane prace takimi przejściówkami jak ty .Musiałem się ustosunkować do tego co napisałeś bo nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką komuś krzywdę złośliwie wyrządziłeś . pracownik ---Janusz Brzezina