w marcu byłem u nich na rozmowie - pracownik HR owszem rozmawiał bardzo miło, zapytał o doświadczenie i wydawał się zadowolony z odpowiedzi. Zapytał też o oczekiwane wynagrodzenie i zapisał sobie moją odpowiedz. Obiecał zadzwonić, jeżeli przejde do nastepnego etapu.
co prawda niewiele sobie po tym obiecywałem, ale o dziwo zadzwonili i zaprosili na drugi etap - już z przyszłym przełożonym.
przyszły przełożony chyba wcześniej nie widział mojej cv, bo zadawał podstawowe pytania :-( po 5 minutach zapytał o czekiwane wynagrodzenie a na udzieloną odpowiedź że omówilem to z pracownikiem hr na pierwsze rozmowie i że skoro jestem na drugiej rozmowie to oczekiwania są zaakceptowane podał mi zupełnie inne - oczywiście niższe i to o ok 40% - wynagrodzenie. co było robić - wyszedłem...
jednym słowem żenada i brak szacunku dla człowieka, ciekawe czy tak samo traktują pracownika?