Wychodząc naprzeciw ofiarom działań rekrutacyjnych spółki Instytut OZE, ostrzegam przed złudnymi nadziejami pokładanymi w podjęciu tam pracy. Całkowicie zgadzam się z opinią ck528 - totalny brak organizacji, wszechpanujący chaos, brak poszanowania drugiej osoby i jej pracy oraz ciągła rotacja pracowników na pewno nie pozwalają zakwalifikować tej firmy do grona solidnych i perspektywicznych, a tym bardziej nie do tych stabilnych. Brak jest systemu motywacji i ścieżki rozwoju pracownika. Nigdy nie masz pewności, kiedy zarząd podsunie ci do podpisania wypowiedzenie za porozumieniem stron (o ile będziesz tym szczęśliwcem, który dostanie umowę) - zwolnienia za \\\"nic\\\" to chleb powszedni. Sami pracownicy śmieją się i przekazują kolejnym wymowne \\\"śpieszmy się poznawać ludzi, tak szybko odchodzą\\\". Firma, zachęca nas szumnym \\\"atrakcyjnym wynagrodzeniem\\\" - nie dajcie się zwieść, najbardziej zoptymalizowane byłoby gdybyście pracowali 12h/dobę i byli dostępni na każde zawołanie (24/7)... i to wszystko oczywiście najlepiej za darmo, o prostym słowie dziękuję zapomnijcie. W zamian będzie wam obiecana premia, której nigdy nie zobaczycie, bo... zarząd jak już było wspomniane podsunie do podpisania pismo kończące stosunek pracy (oczywiście można się wtedy poczuć jak po stosunku...). Ot, taka wdzięczność. Jeśli chodzi o pensje, są one wypłacane regularnie, aczkolwiek często nieterminowo. Jak wspomniał mój poprzednik ostatnie wynagrodzenie można uzyskać zazwyczaj po interwencji (pip/sp). Reasumując, przed podjęciem decyzji o aplikowaniu o pracę w tej firmie, zastanówcie się proszę, czy naprawdę jesteście aż tak zdesperowani, żeby pakować się w coś, co nie zapewni wam tak podstawowych potrzeb, jakimi są zadowolenie i spokój o przyszłość.