Piękne piątkowe popołudnie zatankowałam paliwo i gaz poszłam do kasy powiedziałam że chce zapłacić za stanowisko nr5,zaplacilam 268zł i pojechałam po czym scigała mnie policja bo pani która jest niekompetenytnym pracownikiem policzyła mi tylko paliwo a gaz na kwotę 70zł już nie...Dobrze ze miałam paragon bo miałam się jak tłumaczyć przed policja. Policjanci gdy im wyjaśniłam cała sytuację wyśmiali się i powiedzieli że kto tam pracuje że zawraca nam głowę takimi rzeczami a nie umie porządnie skasować i obsłużyć klienta... Pojechałam następne 40km żeby zapłacić, chciałam rozmawiać z kierownikiem którego oczywiście nie było i usłyszałam od kolegi kasjerki przemiłej pani Oli ( która zamiast przyjść sama się tłumaczyć stała i mierzyła mnie od góry do dołu i robiła głupie miny do swojej koleżanki) że to tylko i wyłącznie moja wina bo powinnam podejść do kasy i powiedzieć że płacę za gaz i paliwo... Dziwne że za każdym razem tankuje jedno i drugie i nigdy nie mówie że płace za gaz i paliwo tylko że za konkretne stanowisko. Więc nie rozumiem dlaczego inni pracownicy potrafią skasować tak jak trzeba a ta pani tego nie potrafi. Po prostu bez komentarza.Tankowałam zawsze na tej stacji, teraz to był mój ostatni raz.. Brawo więcej takich pracowników. Tak więc straciłam 3h i przejechałam niepotrzebnie 80km przez to że pani Ola nie potrafi skupic się na swojej pracy i nie potrafiła przyznać się do swojego błędu i przeprosić.