Podstawa to ok 4500 netto, ok 5500 brutto na działalności, po zapłaceniu ZUSu (1230 zł) i podatków (od kwoty brutto - 23% Vat i 19 % dochodowy) księgowa, wychodzi ok 2500 zł podstawy na rękę. Oczywiście jest premia progowa ok 1200 zł netto pierwszy próg i w górę ale nie osiągalna na regionach na których poszukują pracowników kolejny raz. Na umowę o prace wychodzi jeszcze mniej. Część osób ma system prowizyjny podstawa + prowizja % od sprzedaży z progiem od którego jest wypłacana premia. Też nie do osiągnięcia. Z obrotu handlowca odliczane są zwroty towarów sezonowych a tu jest tego dużo - na wiosnę klienci oddają artykuły zimowe i wchodzi na minus, a na zimę oddają artykuły rowerowe i to też wchodzi na minus, w tych miesiącach można zapomnieć o zarobieniu premii. Kwoty targetów z założenia są wysokie 20-30% progresji vs wcześniejszy rok!! I tak jeśli handlowiec w tamtym roku miał otwarcie sklepu i zrobił obrót, to w tym roku handlowiec (nowy) ma kwotę z tamtego roku + przyrost 25% gdzie kierownictwo nie uwzględnia, że teraz nie ma otwarcia nowego sklepu, a to równa się z brakiem wykonania planu i brakiem kasy dla handlowca, ale nie dla firmy.
Od obrotu handlowca odliczane są opłaty tz. wejściowe - dramat!!! oczywiście nie dla firmy ;-)
Dyrektor jak i kierownik dużo obiecują aby człowiek przyszedł do pracy, po czym zostaje sam sobie zostawiony nikt nie przejedzie razem po klientach aby przedstawić u nich sytuacje, a sytuacje bywają dramatyczne (zwroty na parę tyś zł, bo wcześniejszy handlowiec dopychał kolanem, a później nie było go 5 miesięcy, nie popłacone zobowiązania) w kolejnym okresie wymagania są ogromne. Brak komunikacji ze strony przełożonych o ważnych sprawach, a jeśli już to komunikacja telefoniczna, a później wykręcanie się że tak nie mówili, wiele maili jest bez odpowiedzi - to nie wygodna forma kontaktu dla nich. Koordynator regionu bardzo nerwowy, w sposób niecenzuralny krytykuje klientów i postępowanie handlowca, nie wspominając już o byłych pracownikach!! Oni są zmieszani z błotem totalnie. Dziwne bo zdarza się też że ci zmieszani z błotem wracają do firmy - ciekawe czy oni wiedzą jak za ich plecami potraktował ich koordynator. On wie wszystko najlepiej. Jeśli pojawia się problem, to jest brak wsparcia uciekanie od problemu, a handlowiec zostaje nadal z tym problemem sam.
Tereny działania są ogromne, dla firmy najlepiej jak by handlowiec działał i nocował 4 dni w tygodniu w hotelach za które trzeba sobie zapłacić, bo kasę oddadzą po końcu miesiąca jak wystawisz fakturę.
Ile wizyt, tu jak najwięcej (10-12) przy takich terenach i przy bardzo małej ilości aktywnych klientów nie realne.
Wyposażenie tel, komputer - laptop/tablet mikrej wielkości, internet
Auto z GPS