Zzasadami21.11.2014 19:06
Inne
Popieram kersti. Praca domokrążcy (bo tak to niestety trzeba nazwać) od godz. 8.30 do późnych godzin czasami nawet do 20-21. Wynagrodzenie bez podstawy, jedynie marne 20 zł za umowę podpisana i zaakceptowaną, więc za dużo nie zarobisz, a przy rozliczeniu usłyszysz, że masz słabą jakość i dużo klientów ci zrezygnowało, a jaka jest prawda wie jedynie menadżer. Sprzedawana oferta to tak naprawdę robienie ludzi w konia, bo żadna z tego korzyść, a ludzie co nie chcą umowy podpisać to, według pracowników i szefa, debile. Ogólnie praca to masakra, a Dawid to według mnie nie dorósł jeszcze żeby prowadzić własną firmę; nie umie się zachować w stosunku do pracowników, a już w szczególności w stosunku do klientów. Wstyd wpisać to doświadczenie zawodowe do CV...