A Wy nie macie wszyscy co robić ?
W robocie gapita się w te ajfony, pindolita bez sensu i tyle.
I nie panikować mi tu !
Firma przetrwa bo ponoć wczoraj Seba z Poznania tak powiedział.
Jakaś firma chyba z Włoch lub Hiszpanii ma tu zainwestować.
I do października mamy się nazywać E’L- Pomio Voltoampero.
Nasz kolega Voytek aspiruje do fotela Prezesa.
Nikomu nic nie mówi, tylko chodzi, patrzy, i notuje w tym swoim kajecie.
Marco za to lata stale teraz po Mątwach, i zbiera te autografy od wszystkich.
Znając tego chachmynta to zrobi tak, że jak będą wybory, to on te głosy wrzuci jako głosy na Voytka. Wczoraj do wieczora znowu łapał ludzi na przystanku po te autografy.
A Voytek za nim krok w krok, patrzy, słucha, i notuje.
Mówię mu chopie, kup Se ajfona.
Ma aparat, można nagrywać i tyle.
A on mi na to: „Muszę tradycje rodzinne zachować”.
Nie wiem jak on to robi, ale kiedyś mi coś powiedział.
Myślałem że mi kit wciska, ale za tydzień to samo mówili w Polsacie i TVN-ie.
Skąd ten chłopok to wiedział, tego nie wiem ?
No i pozostanie wybór na Prezydenta Rady Nadzorczej.
Moim zdaniem nadaje się sam Mistrz von Uhrke.
Rzetelny, stanowczy, miły.
Był bym za !
A z Marco do tej Olandii już w życiu nie pojadę.
On mnie tak tam wkręcił, że te kurczole do końca życia mi się będą śniły.
Zawiózł mnie tym Meleksem do tego kurnika, a ten wielki jak Białe Morze.
I kazał mi zmierzyć kurczolowi napięcie statyczne od dzioba do pośladków.
Nie wiem co było nie tak, ale jak wywaliło, to po kurczolu tylko pióra zostały, Marco uciekł zaraz, a mnie zwolnili. A potem z buta do Mątew.
Marco podobno w ten weekend organizuje na moście kolejowym nad Notecią skoki z bungee? Ponoć pierwsza trójka załapie się na zawody Piasto-Cystersów do Lichenia na deskorolce ? Zbiórka w niedzielę o 8-mej rano dla chętnych tam.
Narka Panowie i przyjemnej roboty :)