Widzisz, kiedyś atmosfera była inna, na pewno Kutno miało duży wpływ na zachowanie się ludzi, zwalniali, nie patrzyli czy ktoś ma dzieci, rodzinę, dostałeś wypowiedzenie po długich latach nienagannej pracy i koniec. Bez sentymentów. Ludzie między sobą zaczęli rywalizować, by jak najdłużej utrzymać się na stanowisku pracy, to psuje wszystkie relacje pomiędzy pracownikami, nie można powiedzieć kto popsuł atmosferę w zakładzie, z relacji ludzi oszukanych, zwolnionych, zawiedzionych można tylko się zorientować. Mnie przy tym nie było. Szkoda zakładu i tych ludzi co kiedyś robili dużo dla swojego zakładu a Kutno w ten sposób załatwiło (z niektórymi z Płocka), że stało się tak a nie inaczej. To była celowa robota na "wyższych stołkach". Wiadomo, kto przyczynił się do tego, wszyscy wiedzą, rozniosły się po mieście nazwiska "zasłużonych" tylko oni sami myślą, że nikt nic nie wie. Ludzie tam pracują i nadal potrafią mówić. Tego im nie zabronią bo nie wiedzą ile kto i co wie. Myślę, że kiedyś spotka tych niedobrych los taki jak zgotowali innym. Sprawiedliwość zawsze dosięgnie w taki czy inny sposób, że będą nieszczęśliwi z jakiegoś powodu a wtedy niech sobie pomyślą o tym co zrobili sami.