Oj naiwni naiwni.Jak nie chcecie mieć długów to omijajcie ta firmę z daleka.W ciągu dwóch trzech miesięcy pracy dorobicie się sporych długów 1000 do 2000 zł.zależnie od sklepów jakie wam przydzielą.Po to podsuną wam bezprawny weksel inblanko przy przyjęciu do pracy. Jesteście faktycznie kierowcami, przedstawicielami handlowymi, ładowaczami, kasjerami,a przy nauce pomocnikami kierowców. Skąd te długi. Ano z przeterminowanych jogurtów i innych towarów.Za wszystkie towary których nie udało się wam sprzedać przed upływem daty ważności musicie zapłacić. Tak tak to jest właśnie Bakoma. Wrażenia moje z pracy w tej firmie to : przyjmuje się pracownika, szkoli się go,a raczej on sam i następnie wypuszcza na "słabą" trasę. Po 3-4 miesiącach zwalnia się go.Po remanencie gdzie dług do spłaty przez Ciebie-przyszły pracowniku sięga 1000-2000 zł. szuka następnego frajera. W oddziałach jest 2 lub 3 „starych” pracowników i księgowa, a raczej fakturzystka ślizgających się na nowych ludziach. Tym sposobem spokojnie firma z jej oddziałami może egzystować latami kiedy ty nowy pracowniku będziesz dopłacał do niej. A wspomnę jeszcze o ciągłych esemesach z nakazami zrób to lub tamto no i kwotą ile grupa dzisiaj sprzedała. Co ważne.Znowu nie będzie premii przez Ciebie bo słabo sprzedajesz. A sprzedajesz tyle tylko jakie masz sklepy. Cwaniaki dobrych sklepów Ci nie oddadzą ty masz szukać nowych. Co do godzin pracy średnio 10-14.Ale w Bakomie płacą tylko za 10.Resztę robisz na swój koszt nikt Ci za to nie zapłaci. Wręcz jesteś zachęcany do skrócenia czasu pracy ale na początku tego nie wiesz, że to pułapka. Nie sprzedasz towaru to za wszystko i tak zapłacisz przy wypłacie. A podziękują Ci telefonem abyś przyjechał do bazy na 14. Tam zrobią Ci publiczny remanent i powiadomią, że rozwiązują z Tobą umowę. Co do kierowników zatrudnionych w oddziałach to mają tylko w oczach i umyśle numerykę i sprzedaż. Co chwila jakieś szkolenia, wyjazdy - ty na to będziesz się składał swoimi stratami po remanencie. Nie potrafią ułożyć nawet porządnie trasy co tam straty „ty frajer” i tak za wszystko zapłacisz. Tak więc powodzenia życzę desperatom zatrudniającym się w tej firmie.