Moze opowiem od poczatku jak bylo.... W pl na umowie 195euro za mieszkanie, 100ubezpieczenie i 10 za rower- na miejscu okazuje sie ze po 25roku zycia zabieraja okolo 370za mieszkanie, 100 ubezpieczenie i 40 za rower+internet+tv. Nie oplaca sie brac nadgdzin ze wzgledu na wyzszy podatek- wspollokatorowi zaplacili za 30h a pracowal 60h.... Mieszkania w zeewolde sa w miare w porzadku( koldra, poduszki, mikrofala, garnki itp zapewnione) natomiast ze wzgledu na duza ilosc polakow w jednym miejscu czesto sa tu awantury. covebo nie wymaga zaswiadczenia o niekaralnosci wiec ludzie sa przerozni! do sklepu okolo 5km ale na terenie "parku" jest tez polski sklep. pranie za free ale trzeba sie liczyc z kolejkami. Marcin(koordynator) arogancki podobnie jak pan ktory zajmuje sie domkami, rowerami itp. Maja- zastepca koordynatora mila i w miare ok. w pracy ( drób) sa tylko polacy i garstka holendrow. dojazd samemu trzeba oplacic ale zalatwiaja busa do nl. na terenie parku jest silownia rowniez za darmo. raz w tygodniu sprawdzana jest czystosc w mieszkaniu ( za balagan grozi kara, srodki czystosci we wlasnym zakresie).generalnie w w miesiacu mozna zarobic okolo 600-700euro wiec niezbyt duzo. covebo bierze pieniadze za co tylko sie da :(