Rozmowa o pracę, przebiegała w dziwnej atmosferze - wypytywanie o przyczyny zwolnień lekarskich (zaznaczam, że jest to informacja wyłącznie dla pracownika, nie dla pracodawcy), po odmowie udzielenia odpowiedzi, diametralna zmiana tonacji głosu, uzasadniano to pytanie,tym że duża część personelu podobno chodzi na zwolnienia i urlopy na żądanie (nie wiem co ma do tego kandydat do pracy, aczkolwiek zaczyna się już świecić czerwona lampka, jeśli pracownicy chodzą na L4, a przełożeni mówią o tym do kandydatów).
Stawki standardowe jak w większości DPSów - bliskie minimalnej, + stażowe + ewentualne premie (o ile są...) + dodatek Wojewody 1000 zł brutto (czyli standard w każdej placówce Opieki społecznej w 2026 r.). Przyjęłam pracę, bo i tak innej nie miałam, a nóż jakoś to będzie... ale nie.
Obsada personelu do ilości mieszkańców, nieadekwatna... dźwiganie w pojedynkę, wieczne pretensje że personel je śniadanie w porze kiedy jedzą je też mieszkańcy (max 2-3 osoby w socjalnym!). Nocna obsada to jakiś żart - 2 osoby z personelu + portier, na 70 mieszkańców (zasadniczo to jedna, bo pielęgniarka nie raczy w ogóle pomóc). Pampersowania, zmiany pościeli, przypilnowanie przyjęcia leków na nocnej zmianie to jest tyle że naprawdę podziwiam, te osoby które zostały ze stalej obsady (z tego co mi opowiadali, po prostu nie mają co ze sobą zrobić). Czasami bywało że na dziennej zmianie był jeden Opiekun na oddział, i gdyby coś się stało, NIKT by nie pomógł, bo dookoła pustki, oprócz mieszkańców, a reszta personelu na swoich oddziałach. Oczywiście na Dzień dobry, usłyszałam że jeśli w pierwszym miesiącu pracy (umowa na 3 m-ce), nie spodobam się Administracji, to wtedy dostanę wypowiedzenie (nawet nie mieli okazji, bo po jednym dyżurze nocnym sama złożyłam wypowiedzenie).
Dbałam o swoje bezpieczeństwo, i sumienie - nie dałam rady, pracować z wiedzą że nie mogę należycie zaopiekować się mieszkańcami, szczególnie w sposób bezpieczny - chyba nikt o zdrowych zmysłach, nie będzie na siłę udowadniać że podczas zmiany 2 osobowej, jest w stanie w sposób bezpieczny dla siebie, zaopiekować się ok. 70 mieszkańcami, szczególnie leżącymi, wymagającymi opieki.