Bonzo19.11.2016 21:20
Inne
Znam wiele firm w Kłodzku w której pracownicy mają taki staż, ale znam tez sporo firm w których pracownicy są doceniani przez pracodawcę. Podwyżki, premie, zwykłe dobre słowo. A w naszej firmie jest tylko niesamowita psychoza. Wszystkim kolana chodzą bo wjechał prezes na firmę. Prezes - Bóg. Znasz druga taką firmę w Kłodzku w której od ponad 20 lat panuje strach przed szefem?
Co Ci po umowie jak podwyżki od 8 lat nie było. No chyba,że lubisz pracować "ku chwale ojczyzny" albo wynalazłeś sposób i płacisz stażem a nie pieniędzmi: za mieszkanie, w sklepie itp...
Wiesz którzy pracownicy przychodzą odbębnić godziny? Ci co mają emerytury bo oni nie muszą się spinać bo i tak co miesiąc wpada kilka tyś. na konto.
A szefowi to jest na rękę,bo taki pracownik nie będzie upominał się o pieniądze,bo po co drażnić lwa. A na tym cierpią inni, którzy nie mają emerytur i żyją tylko z wypłaty z optoscanu. Przecież nikt nie pójdzie do szefa po podwyżkę bo uslyszy " jak ci sie nie podoba to wypie..... zatrudnie sobie emeryta, który nie będzie stękał".
Prawda boli????
Co roku w lipcu będzie podwyżka - święte słowa prezesa wypowiedziane na jednym z zebrań ,które pamiętają wszyscy oprócz samego prezesa.
Zebranie zrobił w styczniu a obiecał podwyżki co roku w lipcu. Wiesz czemu? Bo pomyśłał,ze ludzie do lipca zapomną o tym.
Panie prezesie ludzie nie zapominają mimo,ze minęło już chyba z 7 lat od tego zebrania.
Ciągle czekamy na tą podwyżkę w Lipcu! A tego szampana sylwestrowego za 30 zł z leclerka może pan sobie w dupę wsadzić.
Ludzie chcą godnie zarabiać, jak Pan da podwyżki to szampana sobie sami kupimy.
Może warto kupic jednego mercedesa mniej i dać pracownikom,zeby poczuli się docenieni. 4 autami na raz pan nie pojedzie....