Agencja PUR Montage na pozór wydaje się bardzo dobrą agencją. Nie wykluczam, że tak jest w sektorze spawalniczym, lakierniczym też dla operatorów. Opiszę Państwu historię z mojej perspektywy jako pracownik działu logistycznego, do którego również wynajmują prawników. Co nie jest takie oczywiste. Może ktoś akurat natknie się na „Superofertę”, tak jak ja i sugerując się opiniami pracowników z innych działów, jak i pracowników agencji pojedzie. Ja tak niestety zrobiłem. Zostałem kolejną, że tak to ujmę „Zapchaj dziurą”, żeby firma wywiązała się z umowy względem agencji i zatrudniła za ich pośrednictwem kolejnego pracownika. Zresztą nie tylko ja, ponieważ takich pracowników było kilku. Opiszę Państwu moją przygodę z agencją PUR Montage. Niestety muszę pisać ogólnikami, ponieważ w niektórych kwestiach jestem zobowiązany do tajemnicy. Zostałem oddelegowany do firmy w okolicach miasta Magdeburg jako pomocnik magazynowy. Zrekrutowała mnie osoba o inicjałach AT. Będę pisał „ten pracownik” więc rodzaj męski będzie wynikał tylko z racji tego, że słowo to w języku polskim jest właśnie w rodzaju męskim. Na pozór wydaje się miłą osobą, ale wystarczy chcą Państwo, cokolwiek załatwić lub potrzebują Państwo pomocy. Nie można liczyć na tę osobę. Pierwszy haczyk, który pojawia się na drodze to fakt, że podpisując umowę będą Państwo zapewniani o tym, że mieszkanie będzie znajdowało się w odległości 5 kilometrów. Niestety mieszkałem w dwóch miejscach, pierwsze było oddalone o 17, a drugie o 23. Widełki płacowe przedstawione mi przez „AT” były bardzo zachęcające. Jednak takiej wypłaty nieosiągnięcie Państwo, ponieważ przedstawione widełki były od 168h. Niestety w tej firmie pracuję się od poniedziałku do piątku i tylu godzin nieosiągnięcie. Gdyby jednak zdążyło się, że wyjdzie Państwu więcej godzin, ponieważ jest dłuższy miesiąc. Firma wyśle was na urlop lub każe nie przychodzić do pracy i opróżniając godziny z Zeitkonta. My jako pracownicy logistyki zostaliśmy zwerbowani do firmy jak to osoba AT powiedziała „Ponieważ firma prosiła nas o wsparcie”. Obstawiam, że firma ma podpisany kontrakt z „Klientem”, do którego musi się ściśle dostosować. Proszę nie brać tej informacji jako pewnik, ponieważ nie mam żadnego potwierdzenia, jednak opiszę poniżej, dlaczego tak sądzę. Myślę, że okres, przez który pracownik musi pracować wynosi około 6/7 tygodni. Po czym zostaję się zwolnionym, a klient nie musi płacić kary. Świadczy o tym fakt, że pomimo chęci pozbycia się wszystkich pracowników z racji zbyt wysokich kosztów agencji. Ja zostałem zwolniony z dnia na dzień, a agencja twierdziła, że nie da się z tym nic zrobić. Inna osoba, musiała przepracować jeszcze tydzień. Różnica między nami była taka, że ten pracownik przyjechał tydzień po moim przyjęciu. Wszyscy dostaliśmy możliwość powrotu, przeniesienia się do innej agencji, więc nie chodzi o naszą pracę, a ludzi w tym czasie wysyłali na urlop. O moim zwolnieniu dowiedziałem się w ostatni dzień mojej pracy. Nie miałem nawet możliwości skorzystania z przeniesienia, ponieważ zostałem bez noclegu. Firma nie wywiązała się z okresu wypowiedzenia zawartego w umowie, który w moim przypadku miał wynosić tydzień. Jedyne co, to pracownik AT. Bardzo się starał, żebym napisał im wypowiedzenie i wysłał koniecznie jak najszybciej i datą ostatniego dnia pracy. Gdy zapytałem o mój okres wypowiedzenia i możliwość pracy w innej firmie usłyszałem „Ale przecież my przyjmujemy przede wszystkim spawaczy. Nie mamy pracy dla ludzi z takimi kwalifikacjami. Z logistyki mamy kilku klientów na krzyż.”. Jeśli Państwo zdecydują się na pracę w logistyce usłyszycie, to zdanie nie raz. Zasłaniają się nim niczym tarczą. Agencja została dopiero otwarta, ale pracownik AT już wiedział, że nie będzie dla nas pracy. Nie powiedział nawet „Sprawdzę w innych firmach i dam znać” Tylko koniecznie chciał się pozbyć problemu. W jego głosie było słychać kpinę i szyderstwo z mojej osoby i tej całej sytuacji. Pomimo deklaracji pracownika agencji PUR Montage, że w razie problemów w pracy ostatniego dnia mam zwrócić się do niego. Kontakt się oczywiście urwał. Kontaktowałem się z nim za pomocą aplikacji (usunięte przez administratora) Wiedział doskonale, że w pierwszej godzinie mojej pracy mogę potrzebować pomocy. Był również aktywny. Skończyło się tylko na tym, że zostałem poklepany po ramieniu przez mojego szefa i poproszony o powrót przez inną firmę. Agencji tej nie zależy na opinii o pracowniku. Ja miałem nienaganną, ale moje starania nic dla niej nie znaczyły. Musiałem w jeden dzień się spakować i wracać około 900 km do mojego miejsca zamieszkania. Nie polecam tej agencji. Jedyny plus i dwie gwiazdki zostawiam z racji na wypłacalność. Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam serdecznie.