Panowie "literaci"
którzy tak rozpisaliście się na mój temat. Nie odnosiłem się dotąd na wasze wypociny bo internet jak wiadomo przyjmie wszystkie anonimy bez cenzury.
Ponieważ, jak wnioskować po częstotliwości styczniowych wpisów, wywiązała się między wami ożywiona polemika ,postanowiłem w drodze wyjątku jednorazowo włączyć się w jej tok ponieważ zagląda tu być może także wiele osób postronnych.
Jednego z "literatów" rozpoznaję po jego często powielanym powiedzeniu "szefo",
nie jesteś zatem już anonimowy. Współczuję ci ,że tak szybko wyjeżdżając do tej
Belgii oznajmiłeś mi to z dnia na dzień o g.12 bez okresu wypowiedzenia i równie szybko stamtąd wróciłeś choć miałeś tam zarabiać miliony. Nic dziwnego że teraz chcesz się odgryź za świadectwo z porzuceniem pracy. Drugiemu z was
skoro jestem tak okrutny i tak źle jest w Exoflorze, dziwię się że jeszcze u nas pracuje (jeśli pracuje).Nie będę odnosił się do wszystkich waszych insynuacji bo nie mam tyle czasu na pisanie co wy, skomentuję zatem tylko te ważniejsze. Odnośnie wynagrodzenia przykładowo w miesiącu kwietniu zarobiłeś bez nadgodzin 2253zł brutto (inni do2700zł), w marcu z nadgodzinami zarobiłeś 2964zł brutto (inni magazynierzy do 3700zl)więc chyba nie musiałbyś czekać aż do 2040roku.
Pracę porzuciło nie 6-7 pracowników ale dwóch z tobą, wyjeżdżając dorobić się na
Zachód i obaj szybko wróciliście, w tym jeden z powrotem chętnie do Exoflory
a ciebie nie przyjąłbym nawet gdybyś chciał. Ci co chcą pracować ,pracują w naszej firmie po 5-7 i 20lat. Nygusy odchodzą a bezmózgowców nie chcę.
Bony otrzymywali pracownicy w nagrodę za zadania specjalne lub za przepracowany okres bez nieobecności, a nie w sytuacji gardłowej. Wielu z nich nie musi się dopytywać o podwyżki ,dostają je za odpowiedzialną pracę w miarę możliwości firmy. Kierownik nie zarabia 13zł bo go od roku nie ma. Jedyne więc z czym mogę się zgodzić to to że nie jest za ciepło zwłaszcza z rana, ale nie na jadalni.
Szkoda tylko że nie napisaliście też ze przez swoją nieodpowiedzialną , roztargnioną i bezmyślną pracę przynieśliście w skali roku straty na kwotę 25000zł z tytułu braków towaru i dodatkowe 10000zł z tytułu jego marnotrawstwa i nie dołożyliście z tego tytułu ani złotówki a może mógłbym, lepiej te kwoty przeznaczyć na dogrzanie sali. To ten okropny szef pokrył wasze straty.
Więcej nie będę komentował waszych anonimów. "PISZTA CO CHCETA" a czytelnicy niech sami wyciągną wnioski. SZEF.