Firma Partner to typowi wyzyskiwacze.Opierają się na taniej sile roboczej z Korei i Ukrainy,przez co zatrudnieni Polacy mają lipę.Śmieciowe umowy,machlojki z rachunkami,obecnie nie terminowe wypłaty.Praca w godzinach nadliczbowych i w wolne soboty oraz niedziele bez dodatkowej zapłaty.Brak posiłków regeneracyjnych dla pracowników,którzy pracują zimą przy minusowych temperaturach.A które zgodnie z kodeksem pracy im się należą to wszystko normy.W zimie nie zapewniają nawet termosu z gorącą herbatą lub kawą.Większość pracowników śniadania spożywa w swoich nie ogrzanych budach przeznaczonych na narzędzia.Bardzo często stary fachowiec zarabia mniejsze pieniądze od pracownika bez doświadczenia i żadnego stażu.Ogólny (usunięte przez administratora) płacowy i socjalny.Żadnego poszanowania dla pracowników.Oczywiście jest grupa lizusów i znajomków,którzy mają względy.Stare narzędzia lub ich brak to norma.Zabezpieczenia statku podczas budowy od strony bezpieczeństwa katastrofalne,nie oświetlone pomieszczenia na statku,pootwierane włazy,brak barierek na wysokości,brak wentylacji podczas prac spawalniczych,prace malarskie i piaskarskie wykonywane w jednym czasie z pracami montażowo -spawalniczymi to wizytówka i standard tej firmy.Żadnemu chyba stoczniowcowi nie trzeba tłumaczyć ,jakie to są warunki i czym to grozi.Byli i obecni majstrowie oraz kierownicy tej firmy,poza wyjątkami bez żadnego przygotowania i doświadczenia w kierowaniu zespołem ludzi.Prawdziwa i nie skorumpowana inspekcja pracy i BHP powinna ten zakład zamknąć.Podsumowując firma Partner równa do krajów trzeciego świata tj.Korea północna i Bangladesz bo do Europy im bardzo daleko.Jedynie co oferują prezesi tej firmy to coroczna wigilia w baraku i kubek czerwonego barszczu.To takie jedyne świąteczne podziękowanie dla pracowników za całoroczną pracę.