PGR14.03.2024 08:01
Kandydat
Byłem na rozmowie 8 marca 2024, stanowisko sprzątanie.
Najgorsza rozmowa kwalifikacyjna jaką odbyłem w życiu.
Przyszedłem 10 minut przed czasem, rozmowa się opóźniła.
Jak już powiedzieli, że mogę wejść, to ani słowa typu "przepraszamy za opóźnienie", nawet się nie przedstawili i nie powiedzieli czym się zajmują w tej firmie.
Ale jak ja bym się spóźnił, to byłaby afera.
W szanownej komisji rekrutacyjnej siedziały aż 3 osoby, na oko byli w wieku 50-60 lat.
2 kobiety, 1 mężczyzna.
3 osoby przesłuchują ludzi do sprzątania.
Wszyscy trzymali moje CV w ręce i zgodnie jak jeden mąż zapisywali moje słowa.
Po zadaniu pytań o moje doświadczenie, ile chciałbym zarabiać, ile zarabiałem w ostatniej pracy, czy mam maturę, czy mam prawo jazdy, gdzie znajduję się ulica przy której mieszkam.
Od faceta usłyszałem zdania typu:
"Ja tego nie widzę, musiałby nas pan przekonać"
Potem powiedział:
"Myślał pan, że wyśle CV i od razu dostanie pracę"
Zaczęli wymyślać, że trzeba znać środki czystości, znajomość maszyn.
Na koniec rozmowy powiedziałem, jak już zrezygnowałem:
"Nawet nie powiedzieliście jaka jest stawka"
Facet odpowiedział:
"O stawce poinformujemy osobę którą zatrudnimy"
Byłem na rozmowie, a kompletnie nic nie wiem o tej pracy.
Zero informacji od komisji rekrutacyjnej na temat obowiązków na tym stanowisku, jaka jest umowa, jakie wynagrodzenie, jaki długi okres próbny.
Powiedzieli, że praca jest tu na miejscu, więc myślę, że chyba jest to sprzątanie biurowca albo terenu zewnętrznego, bo biuro mieli w biurowcu.
W ogłoszeniu napisali, że mile widziane referencje.
Od razu czułem, że nie będzie to łatwa rozmowa skoro firma pisze w ogłoszeniu o referencjach do sprzątania.
Jak przyszedłem to już siedziały i czekały 3 osoby na rozmowę, za chwilę przyszła kolejna osoba, a jak wyszedłem z rozmowy, to kolejne już czekały w kolejce na korytarzu.
Podsumowując, zrobili sobie casting do sprzątania.