wiesz, bo 3ch razy sztuka ?
pocieszę się że takie samo Deja Vu czułem gdy zaczynał po raz drugi. Ja jestem pokrzywdzony z 1szej edycji i widząc drugą tutaj pisałem i ostrzegałem ludzi z czym mają do czynienia.
Pani prokurator zamiast opowiadać takie bajki powinna się wziąć do wykonywania swojej pracy. 7POST wystarczająco długo działał, wystarczająco wiele osób przekręcił żeby opowiadać głodne kawałki że nie wiedzieli co robią.
Doskonale wiedzieli, od co najmniej od listopada 2013 wiedzieli że nie zwracają pobrań, że nie wypłacają kurierom i w tym samym czasie wysyłali handlowców w Polskę żeby łapali kolejne firmy i naganiali jeszcze więcej paczek.
W grudniu 2013 dalej to robili - mimo że zaczynało tu już huczeć o niewypłacalności - tych co pisali prawdę o problemach zakrzykiwali, wyśmiewali, wyzywali, grozili - czyli ich standardowe metody działania. Ciągneli to w styczniu 2014 aż do klapy, gdy zbuntowali się już i klienci którzy nie dostawali od dłuższego czasu pobrań i kurierzy zwodzeni kolejne miesiące że kasa będzie wkrótce.
Czy "prezes" się tym przejął ?
Bynajmniej, wiedząc że ma masę długów, nierozliczone pobrania, pracowników, podatki, składki zus za pracowników, zwalił wszystko na nieznanych "złodzieji" którzy go okradli, po czym zwodził ludzi kolejne miesiące bajkami o tajemniczych inwestorach którzy niby mieli kupować jego wspaniałą firmę
Co rozsądniejsi tutaj pisali wtedy , że kto niby miałby byc na tyle głupi by kupić firmę która nie ma niczego oprócz kupy długów :
- ani znanej nazwy
- ani dobrej opinii
- ani bazy wiernych klientów - bo klienci zdążyli już 7POST poznac
- ani bazy dobrych pracowników, bo Ci życzyli firmie jak najgorzej skoro zostali przez nią wyrąbani na czysto.
Jaki inwestor niby miałby kupić "marzenie Grzesia o firmie kurierskiej" zapłacić za to miliony i wziąć się za spłacanie jego długów ? Potrzebny był do tego kretyn z milionami na koncie, a takich chyba nie ma zbyt wielu...
Tymczasem "prezes" nie zrażając się zaczynał drugą "reaktywację" - z kupą długów na koncie, zerowymi szansami na powodzenie, wciąż bez kapitału - czym wpakował tylko kolejnych ludzi w ten sam problem w którym byli ludzie z 1szej grupy.
Nie bardzo rozumiem do czego niby Pani prokurator jest potrzebna 3cia reaktywacja.
Wystarczy zwykłe prawo handlowe spółek.
Prezes i księgowa Spółki z o.o. mają OBOWIĄZEK, wystąpić o upadłość, nie później niż 2 tygodnie po ustaleniu że spółka ma zobowiązania których nie jest w stanie spłacić.
Pani prokurator naprawdę o tym nie wie ??
art. 21 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (tekst jedn.: Dz. U. z 2009 r. Nr 175, poz. 1361 z późn. zm.)
Podstawą ogłoszenia upadłości spółki jest jej niewypłacalność, która zachodzi, gdy spółka nie wykonuje swoich wymaganych zobowiązań pieniężnych. Drugą przesłanką uznania spółki za niewypłacalną jest sytuacja, gdy zobowiązania spółki przekroczą wartość jej majątku, niezależnie od tego, czy na bieżąco wykonuje ona swoje zobowiązania (art. 11 ust. 1 i 2 Prawa upadłościowego i naprawczego). Zaistnienie stanu niewypłacalności zawsze bezwzględnie obliguje członków zarządu spółki do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie jej upadłości, niezależnie od wartości niewykonanych zobowiązań oraz długości opóźnienia.
i uwaga, jeśli zarząd spółki nie zgłosi wniosku o upadłość to ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wierzycielowi wskutek niezłożenia wniosku w powyższym terminie.
Wg moich informacji spółka 7POST przestała swoje należności regulować w listopadzie/grudniu 2013 roku.
i już wtedy nie miała PRAWA działać dalej, bo pogrążała tylko kolejnych ludzi.
Od tego momentu, zarząd tej spółki ponosi odpowiedzialność za zobowiązania, i nie ma tłumaczenia że oni "chcieli dobrze".
Zresztą zauważcie , że w grudniu 2013 współudziałowcami tej spóki byli między innymi adwokaci z wrocławskiej kancelarii prawnej, którzy potem szybko z tej spólki się "wypisali" bo dokładnie wiedzą co się szykuje.
Ja momentami mam wrażenie, że prezesi 7POST to jakieś słupy wrobione w to przez kogoś sprytniejszego. Bo tak naiwnym żeby brać cały ten syf na swoją klatę to chyba nie ma. To już dawno powinno się skończyćw wyrokami dla tych panów, tyle że państwo polskie działa właśnie tak jak ta pani prokurator o której wspominasz. Nie chce się jej zrobić tego za co bierze pensje. Bo trzeba by wynając biegłego, zrobić bilanse spółki, sprawdzić kiedy dokładnie przestała być wypłacalna, podliczyć ile komu jest winna itd itd itd .
Syndyka upadłościowego nie powołają, bo nie ma za co - syndyk musiałby najpierw dla siebie mieć co najmniej kilkadziesiąt tyś miesięcznie żeby mu się chc