Tester z długim stażem. Szkolę, pomagam, żarty robię i tak się pracuje :)
Praca głownie u Klienta trochę w CTO (centrum testów oprogramowania), czasem na zastępstwo bo ktoś na urlop idzie, czasem jako lider czasem jako tester - lider to też tester więc to nie pokazywanie palcem tylko normalne testy plus rozmowy i maile i odpowiedzialność! Rozmowy z architektami są na wysokim poziomie, ale bez spiny konkretnie i na luzie z mailami to samo.
Ludzie są tam mega spoko! Masz problem - powiedz o tym = nie masz problemu. KONIEC
Na zdalnym raz na tydzień jak jest mniej roboty - nudno nie polecam nie ma z kim pogadać.
Firma ma dobrą opinię u klienta. Poszedłem pierwszy raz do nowego działu(jako doświadczony już), usłyszeli, że jestem z Sflabu to od razu tyle roboty mi dali, że nie wiedziałem jak się nazywam. Zapytałem więc dlaczego tak dużo i usłyszałem - bo dobry jesteś! Skąd oni o tym wiedzieli?! Bo z Soflabu to musisz być dobry! Qumacie! Jak popracowałem trochę czasu to codziennie jacyś ludzie przychodzili z innych działów/firm/projektów, żebym ich problemy porozwiązywał. Więc pytam skąd ty o mnie wiesz? Skąd wiesz, że jestem w stanie Ci pomóc? Odpowiedział, że mnie polecili (kto? co? skąd? nie wiem) Zawsze pomagałem nawet więcej niż chcieli. Więc zaczęli mi ciastka przynosić, cukierki tip.
Jedyna wada i problem to przeklinanie. Ja normalnego zdania czasem nie ułożę bez "przecinka". Co gorsza u klienta tam dużo ludzi gorzej niż ja przeklinało. Tam nikt się nie obraża jak trochę pociśniesz. "Ty o.ujałeś!" lub "po,ebało do reszty" to często zamiennik dla "ciężko sprostać tym wymaganiom" w odpowiedzi słyszysz "co to q.rwa dla Ciebie" lub "nie pie.rdol że nie dasz rady". To normalne rozmowy na openie.
Czasem się zdarza, że nie do końca wiesz co dokładnie będziesz robił u klienta - fakt. Mi się też tak zdarzyło ze 2x. Kiepska sprawa bo każdy chciałby wiedzieć jak najwięcej, żeby się przygotować trochę, a tu lipton mało informacji.
Praca głównie dla dużych korpo(usunięte przez administratora) czy banki jakieś - nazwy pozmieniałem bo nie można, ale zapewne skumacie. Wszędzie jest inaczej jak rozmawiam z kolegami, którzy raz do roku na ocenę roczną przychodzą czy na wigilii firmowej czy wyjeździe integracyjnym.
Z kasą jak z umiejętnościami - jak przychodzisz nowy marnie dostajesz potem to się zmienia na lepsze.
Ludzie to z wykształcenia/zawodu geodeta, nauczyciel, ekonomista, projektant instalacji sanitarnych, kierownik budowy, kucharz, kierownik salonu obuwniczego, head hanter itp., ale po zdobyciu certyfikatu ISTQB (obowiązek jak nie masz - firma stawia egzamin nawet adwansa czasem nawet szkolenie, jak się dogadasz to nawet na B2B koszty Ci zwrócą) i przejściu szkolenia stają się testerami. Czasem fajnie bo można fachowca z jakiejś branży podpytać prywatnie co i jak :)
Co do rozwoju jak chcesz kursik on-line za 50$ czy 100$ piszesz maila którego akceptują, Ty wykładasz kasę robisz kursik zdajesz egzamin jakiś tam papierek dostajesz piszesz, że zdany zwrot kasy plus jakiś grosik premii.
Rozmowy wstępnej nie pamiętam już ale wiem, że są 3 etapy i trwa to około 3h.
Co do HR (czytałem w opiniach jakieś dziwne komentarze) najlepszy HR forever - serio uśmiechnięci, pożartują w kuchni i pomogą nawet prywatnie ZAWSZE!!! Korzystałem z pomocy to wiem!
Co by tu jeszcze .... Angielski teraz wymagają bo "zagramaniczne" projekty się trafiają więc z hindusami trzeba jakoś pogadać czy innym zagranicznym gościem. Dofinansowują nejtiwa do firmy przychodzi przed lub po pracy - płacisz jakieś grosze - nie pamiętam ile, coś koło 10zł/h
Jest czasem dużo pracy po godzinach trzeba zostać czy w sobotę przyjść - płacą lub odbierasz - czasem marudzą, żeby odebrać, a nie wypłacać. Więc zaznaczasz przed zrobieniem nadgodzin, że kasa, albo nic i po problemie.
Czasem jest mniej pracy więc szkolenia wewnętrzne lub testy wewnętrzne - badziew. Lepiej jak pisałem wyżej kursik online se zrobić i tyle.
Co by tu jeszcze .... forma zatrudnienia jak chcesz UoP czy B2B możesz mieć normalny urlop 30 dniowy, pracujesz jak na etacie, lapka normalnie dostajesz jak na etacie, wszystko tak samo jak na etacie. Proste 8h siedzisz nawet jak roboty nie ma.
Jak chcesz (CTO) mieć kwiatka to masz kwiatka nikt do niczego się nie czepia, chcesz hulajnogę zabrać do biura pytasz i zabierasz, prysznic bo rowerem przyjechałeś też nie problem tylko rowery przed budynkiem. Chcesz plecak zgłaszasz, monitor dodatkowy zgłaszasz, więcej ramu piszesz.
Ktoś cię źle traktuje poinformuj starszego kolegę/przełożonego raz dwa porządek lub przeniesienie.
Pamiętam akcje koleszka wyznaczył nowej zadanie, a sam słuchawki na uszach i słuchał głośno muzy, a nowa o coś zapytała i odpowiedział nieco podniesionym głosem. Ktoś to usłyszał i za godzinkę rozmowę mieli czy oby konfliktu nie ma.
Dobra kończę - więcej nie pamiętam