Aleksandra11.09.2014 22:06
Inne
Zdecydownie nie polecam pracy w tej firmie! Zgadzam się w pełni z moim przedmówcą. Jest to prawda. Szkolenie trwa około 1 miesiąca za które dostaniesz około 1300 zł na rękę. Szkolenie zdecydowanie przeładowane informacjami i niedostosowane do późniejszej wykonywanej pracy. Uczysz się i tak będąc i pracując na infolinii. Jak się jednak sprawdzisz to przejdziesz dalej i dostaniesz 1400 zł netto. Jeśli mocno wchodzisz w tyłek kierownictwu, to z łaski dadzą ci ochłap w postaci premii w wysokości od 0 do 400 zł - ale zaznaczam BRUTTO, więc na rękę wychodzi jakieś 288 zł. Kpina z pracownika! Muszę zaznaczyć, że praca jest bardzo męcząca, zmianowa i po prostu nerwowa. Pracowałem tam ponad 2 lata, aż w końcu powiedziałam dość! Kiedyś w tej formie było lepiej. Dostawało się 13, a teraz dostałam połowę mojego dotychczasowego wynagrodzenia jako nagrodę roczną. Po prostu żart. Muszę wspomnieć, że kierownictwo dba tylko o siebie (tworząc kliki) mając totalnie w (usunięte przez administratora) pracowników. Dbają tylo o swoje interesy, a od pracowników wymagają naprawdę dużo. Klienci
dzwonią zazwyczaj roszczeniowi i niezadowoleni z usług. Nie ma chwili wolnego czasu, aby odpocząć pomiędzy połączeniami. Jest jedna wielka gonitwa i non-stop kolejka na linii przez 7 godzin ( bo teoretycznie przysługuje ci 1 godzinna przerwa ). Jeśli rok przepracujesz to dostanisz tytuł młodszego specjalisty, który tak naprawdę nic, ale to absolutnie nic nie daje. Dostaniesz tylko o wiele więcej obowiązków i następny ochłap w postaci od 100 do 200 zł BRUTTO dodatkowego wynagrodzenia. Jeśli już masz młodszego specjalistę to na infolinii docelowo zarobisz (i to już w premiami) około 1800 - 2000 zł na rękę - ale musi upłynąć rok jak będziesz mieć szansę na ten śmieszny awans. Podsumuwując zarobki są nieadekwatne do wykonywanej pracy. Należy jak najszybciej uciekać, jeśli jest okazja. Kiedy ja pracowałam, faktycznie była darmowa stołówka ale tylko jeden raz w tygodniu. Czytając jednak post powyżej chyba już teraz tak nie jest. Może to i lepiej. Komuś to nie pasowało, że "najniżej w hierarchi" (czyt. konsultanci infolinii) mają jeden darmowy posiłek w tygodniu. Ktoś mądrze napisał. Ten obiad na stołówce to synonim pracy za miskę ryżu. Jest jeszcze jedna śmieszna rzecz w tej firmie - pokój wypoczynkowy w konsolą Xbox360, telewizją NC+, pismami, ściemnionym światłem, 2 komputerami stacjonarnymi z dostępem do Internetu. Nie wierzcie, że jest tak tam cudownie. Dla mnie to jest śmieszne, że pracownikom proponuje się oglądanie TV czy granie na konsoli, podczas, gdy przez praktycznie cały dzień siedzą przed komputerem i są "uwiązani" do słuchawek. Z jednego medium (komputer) przechodzą do innego. Dodatkowo zaznaczam, że nikt nie ma czasu się tam relaksować, ponieważ przerwy pilnuje program, który skrupulatnie odmierza 20 minut odpoczynku. Jeśli się spóźnisz o około 1-2 minut, to możesz liczyć na zjebkę od dyżuru. Przekroczony czas przerw w skali całego miesiąca równa się brak prawa do premii. Zostaje ci podstawa. Muszę jeszcze napisać, że nie masz absolutnie jakiejkolwiek szansy na awans. Niech ludzi nie zaślepia ta korporacja. Przechodzą tylko pupile kierownictwa, albo po znajomości. Wiem co piszę, trochę tam pracowałam. Mam nadzieję, że uchronię chociaż jedną osobę przed tyraniem w tym obozie pracy. Pozdrawiam!