Byłam kilka dni temu, na rozmowie kwaliikacyjnej w Perspective Marketing". Rozmowa ,,bardzo profesjonalna". Najpierw żarciki, potem żarciki, po 15 minutach kolejna porcja żarcików i mniej więcej po 20 minutach przejście do sedna. wlasciciel firmy opowiadał banialuki o wysokich zarobkach na początku około 1500 zł, rozwój, tak się składa że na nieszczęście tego Pana moja znajoma byla u nich już na drugim etapie rekrutaji, dlatego wiedzialam o co pytać. i okazalo się, że nie ma zadnych 1500 zł na początek tylko tyle ile sobie wypracujesz, bo pracujesz tylko na prowizji i nie ma szans na inny rodzaj pracy. umowa o dzieło, czyli praca tak naprawdę tylko dla studentów. Praca polega na chodzeniu od domu do domu, od drzwi do drzwi i namawianiu ludzi do placenia na dzieci. masz placone od osoby przyłączonej do tej akcji. Najbardziej wkurza mnie w takich pracodawcach nieszczerość. Moze komuś pasuje praca domokrążcy, praca na samej prowizji itd, ale moim zdaniem forma pracy i zatrudnienia powinna być jasno opisana w ogłoszeniu i jeszcze sprecyzowana na rozmowie, gdyby nie to, ze znałam jakies tam podstawy ich działania, wyszłabym stamtąd przekonana że bede zarabiać 1500 zł siedząc w ciepłym i wygodnym biurze współtworząc kampanię maretingowe tak jak było to opisane na stronie trojmiasto.pl