Lola15.05.2014 11:45
Inne
Błagam! nigdy nie opisywałam tutaj ani na innych stronach swoich rozmow o pracę, ale tutaj zrobię wyjątek. Byłam umówiona we Wrocławiu na ul wyścigowej na rozmowę o pracę. przyszłam punktualnie. Przywitał mnie pan w mocno średnim wieku z blond włosami(co do moich uwag wyglądały jak tupecik). Kazał mi usiaśc i częstować się truskawkami albo bułkami. Podziękowałam, ten jednak nie dał za wygraną dopóki nie powiedziałam ze mam alergię. Następnie zadzwonił do niego telefon więc opóścił pokój. Niestety w tym pokoju poczułam się dziwnie gdyż na ok 60 calowym telewizorze leciał program z informacjami na temat punktu G kobity oraz innych związanych z tym tematem szczegółowi. pomnyślałam sobie ,,gdzie ja jestem?!" następnie zadawał mi dziwne pytania gdzie mieszkam, z kim (jakby to było istotne dla niego!?). w OGÓLE TO była jedna z nadziwniejszych rozmów jakie odbyłam.Ogólnie dał mi do rękę gazetę warszawską(cos jak metro, ktore rozdają) i spytal czy kiedys czytalam, ja mowie mu ze nie, a on do mnie zebym ją sobie wzięła...porażka...brakuje miejsca dla innych szczegółów.
Warto wspomniec jeszcze o Pani, ktora do mnie dzwonila w celu umowienia spotkania. Po odebraniu telefonu uslyszlalam ,,dzwonie poniewaz skladala pani do naszej firmy swoją aplikacje, czy jest nadal pani zainteresowana?" - sama musialam wydfobywać wszystkie informacje na temat tego kto dzwoni, skąd i na jakie stanowisko. Ludzie!n przeciez to nie jedyna aplikacja jaką wysłałam a poza tym warto się przedstawiac.