Pracowalem 9 lat na centrum b i bylo ok. Jesli ktoś nie boi się pracy to polecam.
KamilaP
27.09.2016 13:58
Inne
Polecam!
Wywiadu udzieliłaDagmara Nosek- firma
26.09.2016 16:37
Restauracja Pizzeria Banolli jest już na rynku od ponad 20 lat. Jakie wyglądały jej początki?
Pierwsza pizzeria należąca do Banolli® została otwarta nieopodal krakowskiego rynku. Początki zawsze bywają trudne zwłaszcza, kiedy rynek jest nieukształtowany a tak było w naszym przypadku. Rynek gastronomiczny w Krakowie na początku lat 90 zaczął dopiero powstawać. Byliśmy jedną z pierwszych pizzerii na mapie Krakowa, co pozwoliło nam na dość szybką ekspansje marki w rodzinnym mieście. Nigdy nie spoczywamy na laurach i zawsze staramy się wychodzić na przeciw oczekiwaniom klientom. Od zawsze staraliśmy się podchodzić do tematu innowacyjnie co dowodzi iż byliśmy prekursorami m.in, dostawy do klienta, możliwości składania zamówień za pośrednictwem strony internetowej, największej pizzy w Krakowie - 70cm oraz BurgerPizzy - Burgera w cieście pizzowym.
Konkurencja w branży jest obecnie duża. Czym Pizzeria Banolli® wyróżnia się na tle innych?
Rynek krakowskiej gastronomii od paru lat prężnie się rozwija, dlatego trzeba nadążać nad trendami oraz nie bać się zmian. Mimo, że Banolli® możemy zaliczyć do restauracji pizzerii sieciowych, które charakteryzują się raczej masowym podejściem do klienta, my kładziemy bardzo duży nacisk na indywidualne traktowanie naszych gości oraz wielce istotny dla nas feedback. Misją Banolli® jest „Każdy klient mówi: wrócę tu”. Bazując na badaniach, które pokazują, że klienci są najbardziej lojalni usługom z branży gastronomicznej - Banolli® dba o zadowolenie każdego gościa restauracji, utrzymując stały, wysoki poziom oferowanych usług i produktów oraz utrzymując z nim bezpośredni kontakt.
Jaki jest przepis na sukces w branży?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Z jednego przepisu może wyjść wiele różnych produktów końcowych. Ważna jest jakość używanych składników zarówno tych spożywczych, jak i wewnętrznych w szerokim pojęciu. W naszym przypadku, oczywiście poza surowcami do wytwarzania potraw, składowymi są również pracownicy, do których staramy się podchodzić jednostkowo i bez których nie moglibyśmy mówić o niekwestionowanym sukcesie marki.
Zamówienie na wynos czy jednak wizyta lokalu? Z jakiej opcji Państwa klienci korzystają najczęściej?
Wszystko zależy od wielu składowych takich jak: lokalizacja, pora roku, wydarzenia lokalne. Na pewno od jakiegoś czasu możemy zaobserwować jak na Polskim rynku, zwiększa się tempo życia, przez co nie ma już czasu na gotowanie w domu dla rodziny i przyjaciół.Alternatywą dla tego typu spotkań, są wspólne wyjścia do restauracji.
A jak z organizacją spotkań zawodowych i biznesowych w Państwa lokalu?
W naszej restauracji można spędzić miło czas z rodziną, znajomymi, ale również jest to idealne miejsce na spotkanie biznesowe. Każdy lokal jest również podzielony na dwie strefy, co umożliwia utworzyć kameralność spotkania biznesowego. Jedna z naszych restauracji jest wybitnie przeznaczona na tego typu eventy, została wyposażona m.in. w rzutnik, clipboard itp. Dla klientów chcących zorganizować spotkanie dla większej ilości osób indywidualnie dopasowywujemy ofertę.
W tym miesiącu obchodzą Państwo 22 urodziny. Jak świętujecie?
Z założenia co 5 lat robimy huczną imprezę dla wszystkich, którzy przyczyniają się lub przyczynili w przeszłości do sukcesu marki. Jest to szczególny dla nas czas, bariery między stanowiskami przestają istnieć. A dla nas kadry zarządzającej jest to wzruszająca chwila, kiedy widzimy jak świetne i zgrane zespoły posiadamy w firmie oraz co udało nam się stworzyć od podstaw, do czego dojść. Banolli® to firma rodzinna, stąd chcemy aby również taki klimat panował we wszystkich lokalizacjach. Pracownicy wiedzą, że nie tylko od święta są dla nas ważni. Chcemy aby każdy w zespole czuł się jak członek rodziny i zawsze mógł liczyć na nasze wsparcie w przypadku trudnych sytuacji losowych. Niespodzianką jaką przygotowaliśmy dla naszych klientów z okazji 22 urodzin to 22% rabatu przy zamówieniach składanych za pośrednictwem naszej strony internetowej.
Ilu pracowników zatrudniacie Państwo w tym momencie?
Zatrudniamy około 130 osób a z racji ciągłego rozwoju i planowanej dalszej ekspansji, ciągle poszukujemy nowych pracowników.
Na jakie stanowiska najczęściej poszukują Państwo pracowników?
Najczęściej są to stanowiska odpowiednie dla każdego, kto rozpoczyna swoją przygodę na rynku pracy: kelnerka, dostawca z własnym środkiem transportu (auto, skuter, rower). Poszukujemy również kucharzy, pizzerów oraz menadżerów restauracji. Pragnę również zaznaczyć, że w Banolli® stawiamy na rozwój pracowników. Istnieje możliwość rozwinięcia swoich umiejętności na innych stanowiskach bądź pięcia się po szczeblach kariery zwiększając swoje kompetencje.
Z jakich kanałów rekrutacji Państwo korzystają? Jak zainteresowani pracą mogą znaleźć aktualne oferty pracy?
Nasi pracownicy to przeważnie osoby młode, często w trakcie studiów, zdajemy sobie sprawę, że najczęściej poszukują oni pracy w internecie. W związku z tym wychodzimy im naprzeciw i największą uwagę skupiamy na tym kanale rekrutacji. Dużą część kandydatów pozyskujemy również dzięki poleceniom pracy przez obecnych pracowników, co daje nam istotną informację o ich zadowoleniu z pracy w naszej firmie. Wiadomość o bieżących rekrutacjach można uzyskać na lokalu, gdzie również znajdują się ogłoszenia o wolnych wakatach bądź bezpośrednio w kontakcie telefonicznym w danej lokalizacji bądź w głównym biurze sieci.
Jak wygląda proces rekrutacji?
Bardzo prosto - wysyłasz do nas CV (np. za pośrednictwem http://banolli.pl/praca.html) lub przynosisz osobiście na nasz lokal, uzupełniasz podstawowe informacje takie jak: stanowisko, na które aplikujesz, dyspozycyjność oraz ewentualne wykształcenie bądź doświadczenie. Jeżeli chodzi o dalszy proces, to bierzemy pod uwagę każde przesłane do nas CV. Gdy przejdziesz przez wstępną selekcje na pewno zostaniesz zaproszony na rozmowę rekrutacyjną i tu wszystko zależy od stanowiska na jakie się aplikuje, ale w Banolli wyznajemy zasadę chęci poznania jaką jesteś osobą więc nie mamy zamiaru zadawać trudnych, skomplikowanych pytań podczas rozmów rekrutacyjnych. Zależy nam na tym, żebyś poczuł się swobodnie i mógł zaprezentować swoją osobę z jak najlepszej strony.
Czego oczekujecie od kandydatów do pracy w państwa firmie oraz od obecnych pracowników?
Najważniejsze jest dla nas zaangażowanie pracownika w funkcjonowanie restauracji. Pozytywna energia i przyjazne nastawienie do ludzi są dla nas kluczowym aspektem. Przez ponad 20 lat udało nam się stworzyć profesjonalny system wewnętrznych szkoleń, dzięki, któremu jesteśmy w stanie wyszkolić kandydata od podstaw na niemalże każde stanowisko.
Jak wygląda atmosfera w pracy? Czy wspierają Państwo integracje pracowników poprzez organizacje wspólnych imprez, wyjazdów?
Tak jak wspomniałam, Banolli® jest firmą rodzinną i zależy nam na tym, żeby dało się to odczuć w pracy na lokalach. Pracownicy wyższych szczebli odwiedzają wszystkie lokalizacje należące do sieci podczas, których rozmawiają indywidualnie z pracownikami o ich potrzebach, zadowoleniu z pracy a także o ewentualnych sugestiach. Praca w gastronomii nie wygląda jak standardowa praca w biurze - spędzamy ze sobą dużo czasu więc zdajemy sobie sprawę, że atmosfera pracy musi być przyjemna ale z jednoczesną, dbałością o jakość oferowanych usług. Być może fakt, że jesteśmy w stanie połączyć obie te kwestie jest wspomnianym wyżej „przepisem do sukcesu”:).
Czy w pracy stosują Państwo system zmianowy?
Większość naszych pracowników jest w trakcie studiów, bądź ma też inne dodatkowe zajęcia. Na stanowiskach kelnerskich i dostawy posiłków grafiki układane są elastycznie, często zmianowo biorąc pod uwagę dawaną przez pracownika dyspozycyjność do pracy.
Co uznałaby Pani za największy dotychczasowy sukces firmy?
Ciężko wybrać największy sukces, bo jest on zbudowany na malutkich sukcesach często nie zauważalnych. Gdyby nie małe kroczki nie udałoby nam się stworzyć najbardziej rozpoznawalnej marki pizzerii restauracji na krakowskim rynku, także są one nie rozłączne. Wśród nich możemy wymienić pracowników, ich dobór, stworzenie zgranych zespołów, które czują wspólną misję i ambitnie realizują wyznaczane im cele. Mamy pracowników, którzy współpracują z nami od 20 lat - bez nich Banolli® nie było by tu gdzie teraz jest.
Czego możemy Państwu życzyć na przyszłość?
Naszym celem jest rozwijanie marki, wychodzimy z założenia, że firma, która się nie rozwija, cofa się. W skutek czego, uruchomiliśmy ofertę franczyzową, która oferuje całościowe wsparcie w otwarciu swojej własnej restauracji pod logiem Banolli® . Naszym celem na najbliższe 5 lat, jest ekspansja marki również za pośrednictwem otwierania nowych lokali własnych. Chcemy wraz z rozwojem sieci utrzymać jakość oferowanych usług i produktów oraz nasz system wartości.
Dziękujemy za rozmowę.
Dużo ludzi straszy tą firmą a tak naprawdę nie jest źle.
No więc pracowałem tam i z perspektywy czasu nie narzekam. Jest trochę bajzlu, niektóre jednostki są uciążliwe (przede wszystkim tzw. "biuro"), w lokalach jest różna atmosfera ale przeważnie jednak bardzo dobra/dobra/w porządku.
Gastronomia to generalnie ciężki kawałek chleba i jeśli ktoś jest leniem albo histerykiem to szybko odbije się nie tylko od banolli ale od całej branży- wtedy zamiast szukać wszędzie winnych i robić afery może lepiej pomyśleć o sobie i o nowym sposobie na zarobek.
Pozdrawiam całą rodzinę "B" i trzymam kciuki.
nelson32
04.02.2016 22:02
Inne
syf i rozpacz w lokalach pracownicy na wiecznej fajce i nawet rąk nie myją
opinia
17.06.2015 18:51
Inne
Nie polecam! lokale tragiczne, obsługa pomimo starań nie nadrobi za wszytskich tam pracujących ! Dania wydawane po godzinie, skandal! przy pustym lokalu...
Na pizzy stara szynka, tandetne produkty.
Ciekawe ile płacą tym biednym dziewczyną, które wręcz biegają i zabijają się o siebie, nie wiedząc co mają robić, aby dogodzić wszystkim.
wielkie rozczarowanie, za każdym razem ( wizyt ok. 10)
misiek
13.05.2015 20:26
Inne
jakieś opinie o pracy jako kelnerka na Halszki? :)
dajmen
08.05.2015 22:07
Inne
marysia : negatywne komentarze tutaj są całą prawdą, pozytywne - i twój też to kolejne fałszywe konto dagmary albo darka, którzy próbują ratować wizerunek banolli. Każdy pracownik to wie. KAŻDY :)
a co do pipy- świetnie. Coś czuję, że niedługo znowu się spotkacie... :)
DRAMAT
22.05.2015 13:44
Inne
Niestety dokładnie jest TAK ŹLE JAK OPISY PRZEDSTAWIAJĄ!!!! Panie Darku nad Panem sąd powinien zawisnąć za obrazę za mobbing za znęcanie psychiczne!!!
barszcz
09.06.2015 22:27
Inne
szczególnie interesujące:D i znowu darek albo dagmarka się wypowiadają. Tragedia. Tak, ogłoszenia są non stop, bo ludzie zwiewają w podskokach więc i ciągła rekrutacja jest :D
izzy
20.04.2015 20:04
Inne
mikel gdybys czytał komentarze powyżej, to byś wiedział, że nie chodzi o kasę. Pieniądze nawet nieduże nie są problemem, kiedy szefostwo jest w porządku, kiedy atmosfera w pracy jest ok i kiedy jesteś szanowany. Banolli jedzie na tym, że wyzyskuje pracowników, traktując ich poniżej poziomu godności. Dziwię się, że PIP im jeszcze najazdu nie zrobił. Może czas to zgłosić...
Pizza za kilogram ulotek konkurencji
15.03.2015 16:12
Inne
Wspomniane powyżej stanowiska tzw. specjalisty ds. personalnych czy marketingu:
- Tak naprawdę nie są samodzielne, a jeśli ktoś ośmieli się wysunąć swoje zdanie – musi liczyć się z krzykiem, wyzwiskami tudzież przezwiskami, jak również uderzeniami pięścią w stół ze strony D.
- wiedzę na temat HR mam ze studiów, praktyk i doświadczenia, a to wszystko nauczyło mnie, że jeśli pracownik jest z pracy zadowolony, to w firmie dobrze się dzieje. Zdanie D jest inne – To firma ma być zadowolona! Pracownik się nie liczy.
- decyzje HR-owe podlegają opinii D., który ostatecznie decyduje o przyjęciu kogoś na stanowisko kierownika – i na tej rozmowie rzeczywiście zadaje pytania przytoczone wcześniej przez specj. ds. marketingu. Większość wykształconych HR-owców wie, że takich pytań się nie zadaje, gdyż nie są etyczne.
- jak pizzer ma robić dobrą pizzę, a kucharz gotować dobre obiady, jeśli rotacja na tych stanowiskach jest ogromna? Nie zdąży się dobrze wyszkolić, a już albo się zwalnia, albo zwalniają jego (bo np. skończył mu się niski zus na działalności tudzież przestał być studentem),
- trudno jest zadowolić D jeśli chodzi o rekrutację kelnerek, ponieważ chce tylko ładne i wysokie, jest bardzo wybredny, wciąż narzeka, że przyjęta została za brzydka lub za niska a to i tak, jak mówi, znaczy brzydka :-(
- chcesz pracować dla banolli a nie masz legitymacji szkolnej? Żaden problem! Zapisz się do szkoły. Skończyłeś już 26 lat? Załóż firmę.
- sposób D na świetny marketing? „PIZZA ZA KILOGRAM ULOTEK KONKURENCJI” (plus krzyk i zdenerwowanie szefa, jeśli przypadkowo zoczył na którejś klatce „niepozbierane” ulotki konkurencji)
- sposób zwracania się D do pracowników, wyzwiska, język jakim się posługuje, znerwicowane i ostentacyjne zachowanie bez grama szacunku, a także sposób w jaki wypowiada się o nich nie w ich obecności – najniższy poziom;
- fałsz – pracownik dostaje premię a zaraz zostaje zwolniony – bo tak
- na stanowiska: specjalista ds. marketingu czy spraw personalnych nie warto kandydować, bo średni staż pracy to rok, nawet w przypadku wykonania pracy ponad normę, nadmiar pracowników w trudnym rekrutacyjnie okresie, pomysły ukierunkowane na rozwój firmy – nie są nagradzane i skutkują niczym, a po wspomnianym okresie zwykle zwalniają, tak po prostu, bo nie przedłużą umowy, bo zatrudnią kogoś znów od początku, kto zarabiał będzie mniej, a przy tym ślepo zrealizuje wszystkie polecenia,
Podsumowując: smutna przeprawa na początek dla tych, co tam trafiają do hr czy do marketingu, bo zwykle są to młode, ambitne osoby, chcące dać z siebie jak najwięcej, a przy tym nie tak doświadczone jeszcze, żeby od razu stwierdzić, że rzucanie k....mi przez kierownika (mam na myśli osławionego D) wobec nich i otaczających ich osób, nie powinno być na porządku dziennym, że nie musza się na nie godzić. Czasem się godzą – wiadomo, ze znalezieniem pracy bywa trudno. Moje doświadczenia pokazują jednak, że warto poszukać dłużej, spojrzeć dalej, pominąć Banolli.
Pozdrowienia dla bardzo miłej głównej księgowej i kadrowej (o ile jeszcze tam wytrzymują).
Rozpisuję się za bardzo, ale dużo się nasuwa, przy czym mam nadzieję, że moja opinia pewnym osobom po prostu pomoże (podjąć decyzję o wyborze innego miejsca do pracy;-) a w konsekwencji uniknąć rozczarowania i tego typu doświadczeń.
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
sama_prawda
15.02.2015 23:19
Inne
Firma naprawdę jest żenująca. Pracowałam tam dłuższą chwilę i nie dziwię się powyższym komentarzom :D ja akurat pracowałam na stanowisku kelnerka/barmanka/zmywająca/sprzątająca i ogólnie odpowiedzialna za całe zło ( za 6 zł/h) plus tip adekwatny do serwowanych dań i poziomu lokalu ( wentylacji brak - śmierdzisz tłuszczem lada moment :D ) A Pan D i Pani D plus jej służąca z HR - nic dodać nic ująć , wręcz cieszmy się, że ktoś w końcu pisze jak jest, bo wiele pozytywnych komentarzy to sprawka samych pracowników banolli :) pełen profesjonalizm zaczynając od najtańszej szynki i salami po mrożone warzywa ( tak tak w banolli brokuły, kukurydza,marchewka,papryka,szpinak etc są mrożonkami :)) po karygodne traktowanie personelu - sprawdzasz na własne ryzyko :D
izzy
08.02.2015 20:53
Inne
w końcu pojawiają się tu odważni ludzie i piszą prawdę o tej firmie. Przestrzegam przed podejmowaniem pracy na stanowisku specjalisty do spraw marketingu. Ogłoszenie widzę się znowu pojawiło w sieci, więc zapewne kolejna osoba po kilku miesiącach zrezygnowała.
Rozmowa kwalifikacyjna żenująca - pytania osobiste - o męża/żonę, dzieci, własny samochód itd. Stanowisko pracy - zaśmiecone biurko w wąskim korytarzu, gdzie wszyscy biegają za twoimi plecami. Szefostwo - straszne, poniżej jakiegokolwiek poziomu. Mobbing na każdym kroku. Praca po 10 godzin dziennie. Dwie umowy - jedna na najniższą krajową, druga na zlecenie. Obserwowanie pracowników przez kamery. Nikt na tym stanowisku nie wytrzymuje dłużej niż kilka miesięcy. Nie ma się co dziwić. Firma działa pod trzema różnymi spółkami, żeby oczywiście zaoszczędzić. 90% zadań to praca grafika, a nie marketingowca. Nikomu, naprawdę nikomu nie polecam. Dziwię się tylko, ze taka duża, znana w Krakowie firma pozwala sobie na tak żenująco niski poziom zachowania wobec swoich pracowników.
Bez znaczenia
05.02.2015 22:18
Inne
Ja za to wypowiem się zwięźle, bo szkoda czasu na rozpisywanie się o tej żenującej firmie. Są osoby w szanownym biurze, które są naprawdę w porządku. Natomiast czołowi przedstawiciele firmy Banolli to pożal się Boże "ludzie" z sercem z kamienia, traktujący innych jak ludzi gorszej rasy, nad którymi się można znęcać. Każdy z góry traktowany jest jak (usunięte przez administratora) Zwykłym podrzędnym pracownikom nie wolno wyrazić swojej opinii, liczy się tylko to, że pan d. może wszystkich wyzywać i co jest naturalne: podnosić notorycznie głos. Aha! I co najważniejsze: na każdym kroku OSZCZĘDNOŚĆ!
Banolli, nadszedl kres Waszej firmy, bo podstawą firmy są pracownicy! A Wy ich nie macie!:) a Zatem brnijcie dalej w beznadzieję! i nie piszcie sobie pozytywnych opinii, bo nikt normalny o tej firmie nie wypowie się pozytywnie:)
PODSUMOWUJĄC: Nie polecam! Brońcie się rękami i nogami, ale nie przekraczajcie progu tej pizzerii. Dla własnego dobra:)
Jak widac nie tylko ja!!!
05.02.2015 00:26
Inne
Czytając powyższe wypowiedzi miałam wrazenie ze ktos wyrwal mi slowa z ust!!
Mialam "szczescie" pracowac w banolli na stanowisku spec ds. marketingu...
I moge bardzo chetnie opisac moje meki nerwy stresy uderzania piescia w stol pana D (kiedy tylko raczylam miec inne zdanie). wyzywiska byly na porzadku dziennym slowo iz jestem psychiczna kiedy z nerwow bawilam sie dlugopisem (pozniej wyrwanie mi go i rzucenie nim )padalo wielokrotnie!!przeklinania krzyki...kiedy poprosilam zeby mnie nie obrazal i nie wyklinal uslyszalam "ze taka jestem pani to on znajdzie sobie inny sposob aby mnie gnebic..
Rece opadly:( praca od 10 do 19/20 to norma bo pan D raczyl zjawic sie na 15-sta, zjesc obiadek polazic tysiac razy za plecami, bo tak stanowisko pracy jest w korytarzu na szlaku komunikacyjnym do ubikacji..zero okna, zero dostepu do swiatla!! Zapachy fretury smazen, slyszenie i czucie poblemow gastrycznych kazdego kto tylko wchodzil do lazienki nie napawa checia do pracy.
Umowy sa dwie- jedna o najnizsza krajowa a druga na zlecenie za okolo 10-15zl na godzine zalezy od negocjacji z pania D i panem D.(wyplenia sie kartke dostepnosci godzin na zlecenie- ocZywiscie musza to byc godziny poza tymi ustawowymi 8 !! Czyli np od 8-10 lub od 18-20 tak zeby rozbic 400-600 zl)
Owszem 90%czasu to grafika!! Banery, ulotki, grafika na fb, zdrapki, plakaty, zdjecia potraw (jest sie tez fotografem- wojna byla kiedy chcialam zamowic profesjonalna sesje zdjeciowa , skonczona slowami pana D "to se sama zaplac za nia) kalendarze (i tutaj tez swietnie projektuje czlowiek wymysla tworzy promocje na zrywki miesieczne drukuje dopieszcza po czym boom na ziemie paczka w lapy i rozdawanie tych kalendarzy w formie akwizycji po firmach -nie odplatnie za wlasnia BENZYNE!!! Bylo i tak ze jezdzilam
Jako dostawca, kiedy zabraklo im
Kierowcow!! Tez za swoje!!)
Pracy tworczej owszem ale tylko graficznej...:( a takie byly obietnice wielkiego martketingu:( tylko niestety bez ustalenie budzetu planu marketingowego strategii misji wizji celow...nic sie nie zdziala:(
Ale jak "przelozonym" marketingowca moze byc osoba bez polotu, kreatywnosci i otwartego umyslu na promocje reklame i ogolny marketing..
Kiedy podjelam proby rozmowy o zachowaniu pana D z pania D dostalam jasny sygnal iz on taki juz jest i sie zmieni ale jedno wazne ze nigdy mnie nie uderzy .....jak tak mozna...i to ja musze znalezc sobie sposob na niego...
Nie wiem jak teraz ale ja wykonywaln rowniez grafike i dawalam pomysly na reklame pani E czyli wtedy narzeczonej szefa szefow...za nic:( w godzinach pracy banolli..wtedy dostawalam opiernicz od pana D ze to robie a jak mowilam ze przykaz od gory to kwitowal: rob to po za godzinami bo banolli Ci za to placic nie bedZie- to kto bedzie?:( nikt ...
Jezuuuu tego jak tak duzo:( nikt nie chcial pomoc kazdy sie bal o swoja posade...
Zaczelo sie wszystko od
Rozmowy kwalifikacyjnej
Mialam 3 etapy:
1. Rozmowa z dziewczyna od hr i pania D- fajna kreatywna dajaca nadzieje pomimo pytania czy mam dziecko:/
2. Zadania - stworzenie kampanii marketingowej na 20-lecie
3.rozmowa z panem D...
DRAMAT PROSZE GARSTKA PYTAN- po rozmowe poszlam do prawnika (i teraz pewnie kazdy zada sobie pytanie to po co tam poszlas pracowac - for money :)) ktorych i tak bylo jak na lekarstwo:( ale plus zawsze terminowo wyplacane:)
Czy mam meza
Czy mam kredyt
Jakie mam auto
Czy mam dzieci w jakim wieku (zaczal obliczacz spisujac sobie daty zamaz pojscia i urodzenia dziecka twierdzac ze "szybko sie uwinelam"
Kiedy chce kolejne
Gdzie pracuje maz ile zarabia
Rade dam jedna!!!! UCIEKAJCIE!!
A nie chce nawet zaczynac tematu jak wygladalo przewozenie jedzenia z magazynu:(- bo juz nie podlega pod moje stanowisko...ja opisalam tylko to co mi sie przydarzylo....skonczylam z rozstrojem nerwowym i samoocena rowna zeru...to co ten czlowiek potrafi zrobic drugiem z glowa to jest straszne!!!
Chyba czerpie radosc z upodlania i niszczenia innych..
UWAZAJCIE I NIE BADZCIE TAK GLUPI JAK JA BYLAM!!!!
Ops
12.02.2015 12:55
Inne
Wygląda na to, że nie opłaca się w tej firmie pracować, z drugiej strony pracownik, który stracił pracę bo nie spisywał się najlepiej może ściemniać. Ciekawe, co tutaj jest prawdą. Czy warto w ogóle wybrać się do tej firmy na rozmowę, czy szkoda czasu? Jestem ciekawa opinii wszystkich tych, którzy pracowali na innych stanowiskach (biuro), nie kelnerskich, kucharskich itp.
emmm
14.02.2015 10:01
Inne
większość negatywnych opinii tutaj pochodzi od osób z biura... widziałam na jednym z portali społecznościowych, ze kolejna dziewczyna z biura odeszła i że znowu rekrutują. Jak się przyjmujesz do biura to chodzą zakłady po ilu miesiącach zrezygnujesz. Jak wytrzymasz więcej niż 2 to jesteś mistrzem ;) Na rozmowę nie warto się wybierać, bo rozmowa jest jedną wielką fikcją. Co innego obiecują, co innego wychodzi w rzeczywistości. Chociaż poziom kultury 'kierownika' - (2 etap rekrutacji) daje dużo do myślenia i zapala czerwoną lampkę. Tutaj się nie traci pracy - tutaj ludzie zwiewają w podskokach.
28.01.2015 19:02
tom
Przebieg rekrutacji
rekrutacja 5 etapowa
1. Spotkanie z panią D. i piękne opowieści o twórczym, wspaniałym, amerykańskim marketingu i obietnice, że tego właśnie chce firma.
2. Pani D. dzwoni do twojej poprzedniej pracy żeby uzyskać referencje
3. Spotkanie z kierownikiem D. powtórka pytan z pierwszego etapu, plus gość opowiada w wielkich superlatywach o pracy
4. Dostajesz zadanie do domu - zaprojektować graficznie promocję jakiegoś produktu (w ogłoszeniu jak byk stało: MILE WIDZIANE umiejętności obsługi programów graficznych - nikt jednak nie mówił, że 90% pracy to bycie grafikiem!;)
5. Rozmowa z panią D i panem D mająca na celu ustalenie warunków współpracy.
6. W moim przypadku - darmowy tydzień próbny,( oczywiscie dostajesz zapewnienie, ze mimo niepodpisanej umowy, kasa zostanie Ci doliczona do przyszłej wypłaty, ale jasne - dochodź swoich racji, jesli umowy brak) dałam sobie spokój po pierwszym darmowym dniu.
Pytania
1. Ile masz lat
2. Czy masz prywatny samochód.
3. Czy masz męża/ żonę.
4. Czy masz dzieci
Nie polecam. Atmosfera w pracy była często fatalna. Zarobki tragiczne. Kelnerki strasznie przemądrzałe, które wykorzystywały fakt, że była to moja pierwsza praca. Musiałam wykonywać prace za nie, gdy one zajęte były rozmowami. Tragedia!
123
27.11.2014 00:35
Inne
Przykro mi ale nie kojarzę osoby o imieniu Sara, która by kiedykolwiek pracowała na jednej z tych 2 placówek :) Popełniłaś literówkę. Pewnie chodziło Ci o to, że nie spotkałaś zadowolonego pracownika tej firmy :)
;)
19.12.2014 14:24
Inne
Monika daj sobie spokój, Karma powraca;)) Pozdrawiamy!
Sara
24.10.2014 14:08
Inne
Najlepsza na początek - mówię to z perspektywy czasu. Pracowałam w Banolli przez okres studiów (3 lata), skończyłam pracować w maju 2013. Wiele się nauczyłam dzięki szkoleniom kelnerskim, 1 nawet bardzo profesjonalnym gdzie zgłębiłam wiedze kelnerską i dowiedziałam się, że jest to coś więcej niż tylko przyjmowanie zamówień i ich wydawanie za co bardzo dziękuje bo teraz pracuję w prestiżowym Hotelu jako kierownik sali. Jeżeli chodzi o atmosferę to powiem tylko tyle, że będę mieć wiele wspaniałych wspomnień z tych 3 lat, pracowałam na różnych lokalach i nie spotkałam niezadowolonych pracowników, chyba, że ktoś robił dąsy jak poprosiło się go o jakąś pomoc wychodzącą poza jego obowiązki ale takich pracowników dużo nie było. Każdemu polecam, zero zmartwień, pieniążki zawsze na czas, wszystko na umowach, przejrzyście z pełnym zaufaniem z mojej strony nigdy nie było problemu. A powyższe opinie są albo pisane przez pracowników, którzy byli nie fair wobec firmy albo przez konkurencje, bo nie chce mi się wierzyć, że ktoś rzeczywiście tam pracował pisząc coś takiego.
Pozdrawiam lokale Chmieleniec, Halszki w szczególności;)
xyz
05.02.2015 22:32
Inne
Buahaha
sie rozpisalas d.
Czlowiek
06.02.2015 12:54
Inne
CzAsem trzeba!!!
Maciek
17.09.2014 17:00
Inne
nie wypowiem się negatywnie o tej firmie kasa zawsze na czas rozliczenia dokładne zwracają za paliwo, więc jest ok ja pracuję już pół roku, przy dobrych dniach można wyciągnąć 250 zł dniówki z napiwkami rzecz jasna :)
Kooo
19.03.2014 17:47
Inne
Nie polecam. Wykorzystuja ludzi jako tania sile robocza(usunięte przez administratora)Odradzam
Masz doświadczenie związane z procesem rekrutacyjnym w Robert Nosek?
Dodaj raport ze swojej rozmowy kwalifikacyjnej
Dodaj raport z rozmowy kwalifikacyjnej
Rozmowa kwalifikacyjna
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
pracus
28.07.2013 21:43
Inne
Zdecydowanie odradzam, najgorsze miejsce, w którym przyszło mi pracować
maciej
16.01.2010 12:27
Inne
polecam
Zostaw merytoryczną opinię o Robert Nosek
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.