Witam ,
Jeśli chodzi o proces rekrutacyjny w firmie Symphar to przedstawia sie on następująco :
1szy etap z kierownikiem regionalnym , całkiem sympatyczny, rozmowa około 30min . Jak wcześniej niektórzy wspominali w hotelu i rzeczywiscie spotkałam sie z kilkoma osobami ktore również ubiegały sie o prace . Ogólnie rozmowy opóżniły sie o około 30 min . 2gi etap - Warszawa .... heh i tu ogromne rozczarowanie .... nikt nie uszanował tego że trzeba było przejechac 300km w jedną strone ... Firma mała , w domku jednorodzinnym . Cała moja wizyta w firmie trwała około 10 min ( nie zdązyłam wypic nawet połowy herbaty która została mi zaproponowana na wstępie ) . Przyszedl do mnie pan kierownik zadał kilka banalnych i prostych pytań , mniej szczegółowych niż na 1szym etapie i stwierdził że to juz wszystko co chciałby wiedziec . Chciałabym zaznaczyć że po 1 szym etapie , kiedy zapraszano mnie na drugi kazano mi sie przygotowac dokładnie ze znajomości struktur firmy , wszystkich produktów , a nie zostało zadane żadne pytanie na ten temat . Moja opinia nie wynika z kwestii nie zatrudnienia , ale z kwestii braku szacunku dla mojego czasu jak i pieniędzy które poświecam firmie . Po 2 dniach od pobytu w Warszawie dostałam telefon z decyzja iz zatrudnili inna osobe, lecz nie potrafiono mi juz powiedziec dlaczego nie zostalam zatrudniona , jak to okreslił mój rozmówca ponieważ nie rozmawiał jeszcze z panem z Warszawy (pyt skąd wiedział że nie zostane zatrudniona , oraz że zatrudnili kogos innego nie rozmawiając z Warszawą?!) Powiem tak , całą rozmowe pan kierownik mógł przeprowadzic przez skype'a albo telefon . A nie marnować moj i swój czas .