Event24.01.2013 14:16
Inne
Moja osoba nie jest związana w żaden sposób z firmą "Jamir" i szczerze mówiąc na całe szczęście... Okazjonalne wizyty w sklepach w ramach odwiedzin upewniły mnie w przekonaniu by nie szukać zatrudnienia w wyżej wymienionej firmie, moje własne spostrzeżenia jak i opinie znajomych o atmosferze pracy w firmie, tj. mobbing, zastraszanie, oraz nie trzymanie się praw konsumenta, co więcej praw człowieka... przywołują na myśl pytanie: Czemu nikt z tym nic nie robi? Pracownicy są gnębieni przy klientach, a zwłaszcza pracownicy odbywający staż, są obciążani Karami Pieniężnymi przez pracodawcę za straty powstałe w wyniku nie sprzedanego towaru... Kierownicy sklepów nakłaniają, a wręcz karzą wyprzedawać nieświeże wyroby... Sam byłem świadkiem kilkakrotnych wydarzeń na tzw. Sklepie "Nowy" na ulicy Łódzkiej lub też na ulicy Zgierskiej jak Kierownicy dostawali wędliną w twarz od Klientów... Najgorsze jednak jest to w jaki sposób traktuje się ludzi, klientów, przez pracowników firmy czy to na sklepie, czy też w siedzibie firmy... Pracownicy są niegrzeczni, wulgarni, co więcej sam [usunięte przez moderatora] jest osobą nadętą, nieokrzesaną, wulgarną, agresywną, chciwą, arogancką i dwulicową... Już tłumaczę dlaczego... W samej siedzibie miałem nieprzyjemność być nie raz jako osoba towarzysząca, ktoś coś tam załatwiał... już wtedy miałem możliwość obejrzenia jakie warunki i atmosfera panują w budynku... mało mnie to interesowało do czasu aż za upoważnieniem i prośbą osoby znajomej i bliskiej byłem załatwiać dokumenty, posadzony w jednym z biurowych pomieszczeń, gdzieś w okolicach portierni wytłumaczyłem w czym tkwi problem po chwili zostałem wyproszony, kazano mi poczekać, a następnie po wypełnieniu się biura ludźmi zaproszono mnie z powrotem do środka, otoczony przez kilku pracowników produkcji, ściślej mówiąc "Koksy", pracownicę biura i samego szefa który siedział na krześle obrotowym jak na tronie... zostałem zaszczuty, zakrzyczany, zastraszony, takiej ilości epitetów pod swoim adresem nie usłyszałem jeszcze nigdy wcześniej, i pewnie już więcej nie usłyszę... wszystko dlatego że miałem czelność wspomnieć o warunkach panujących na jednym ze sklepów i o zachowaniu Kierownika sklepu wobec pracowników... przypominam że nie jestem powiązany w żaden sposób z firmą... Lepiej traktuje się tusze wieprzowe na hali produkcyjnej niż ludzi w tej firmie, czy to pracowników czy też obcych... Na odchodne zostałem postraszony policją, sprawy związanej z dokumentami nie załatwiłem, dodać muszę że sprawa problemów z dokumentami powstała przez Kierownika Sklepu, Panią R. na ulicy Łódzkiej. Firma nie naprawia własnych błędów, za wszystkim trzeba chodzić by odebrać i tak wypłatę w kwocie która nie równoważy poniesionych strat materialnych jak i moralnych. Stanowczo odradzam pracę w firmie, odradzam również robienia zakupów, chyba że ktoś chce by jego zakupione wyroby dostały nóżek i wyniosły lodówkę... nawet gdyby mi cztery litery masłem smarowali i płacili kokosy, nie poszedłbym pracować do tej firmy i nie poleciłbym tam pracy nawet największemu wrogowi...