Witam. Chciałbym podzielić się z Państwem moimi odczuciami nt pracy w firmie "Opoltrans" w zarządzie Sz. P. Janusza Wiszczuka. Można by było napisać wielką księgę na temat wałków zarządu tej firmy. Tj jawnego plucia w twarz przede wszystkim pracownikom, a następnie klientom. Pierwsze primo tak jak wszyscy napisali - wyzysk, jawny wyzysk w biały dzień i traktowanie pracowników jako zwykłych trybików których można wymienić jak starą gumę w rowerze. Brak prawa do l4, urlopu, brak ubezpieczenia w miejscu pracy, jednocześnie skandaliczne warunki pracy. Wszystko przestarzałe, przewody sparciałe, narzędzia pracy zepsute stare i zużyte, jeżeli coś dokona żywota na twojej zmianie, płacisz ze swoich. Nieważne że coś było zardzewiałe i stało 5 lat nieużywane w jednym miejscu. Dotkniesz i obróci się w pył w wyniku twojego dotknięcia - twój problem. Kierowca busa ma wypadek np ze swojej winy trafia z obrażeniami do szpitala i traci zdrowie. No cóż wypłaty, l4 ani odszkodowania nie dostanie jeżeli prywatnie się nie ubezpieczył, za naprawę auta musi płacić sam za odszkodowanie również płaci ze swoich. Jest wykluczony z pracy i pozostawiony na pastwe losu z długami. Juz pomijając fakt że do tego wypadku z winy kierowcy może dojść przez to ze auto służbowe ma przegląd podbity za flaszke, jeździ na zdartych letnich oponach z drutami na wierzchu kiedy pada śnieg, deszcz, sztorm niewazne. O wszystko musisz martwić się sam, by pojechać na wakacje musisz odkładać cały rok a później i tak masz problem bo podatek i zus trzeba zapłacić a z wypłaty masz ucięte za nieobecność. Można ratować się braniem l4 i wysyłaniem do zus wtedy jakoś na 0 Można wyjść. Płaca za pracę całkowicie losowa, zmyślana przez szefa w dzień realizowania przelewów, żadnego paska, uzasadnienia zarobków. Wszystko zależne od widzimisię Pana Janusza. Raz na parę miesięcy jest dobrze, a później masz ucięte po 1000 zł, szef na plus a ty cieszyłeś się ze dobrze zarobiłeś i czujesz się jak (usunięte przez administratora) Dla szefa liczy się zysk i nic więcej. Zdrowie i komfort osób które za jego wkład pieniężny ciężka pracą w stresie zarabiają na niego miliony jest na szarusienkim końcu, a właściwie w ogóle się nie liczy. Szefowi wydaje się, że wszyscy chcą go oszukać. Kierownictwo kompletnie nie potrafi zarządzać ludźmi. Cudem chyba uzyskali swoje stanowisko ;). Lepiej iść na zasiłek niż pracować w Opoltransie. Każdy kto ma choć gram szacunku do siebie nie będzie pracował w takim miejscu. Nawet nie polecam próbować. Szkoda czasu, (usunięte przez administratora) w biały dzień.