Zgadzam się z poprzednimi wpisami, więc postaram się nie powtarzać. Od siebie mogę dodać jedynie dodatkowe uwagi:
- brak integracji pomiędzy pracownikami pomimo głoszenia przez szefową haseł, że jesteśmy zgranym teamem i rodziną,
- z dnia na dzień możesz dowiedzieć się, że odrabiasz lekcję lub kogoś zastępujesz (zazwyczaj mail wysyłany jest o 2 w nocy, kiedy się raczej nie pracuje i wszyscy już śpią), wiąże się to niekiedy z zostawaniem po godzinach/ wciśnięciem dodatkowej lekcji w okienko - za nadgodziny nikt Ci nie zapłaci,
- nie istnieje tu coś takiego jak przerwa, jedyne potrzeby fizjologiczne możesz załatwić gdzieś pomiędzy lekcjami o ile nikt na nie jeszcze nie przyszedł, bo między nimi nie ma żadnego buforu w postaci 2-3 min, o przerwie na lunch zapomnij,
- brak motywacji i pochwał - spróbuj zrobić małe potknięcie, od razu dostaniesz upomnienie; robienie problemów o byle głupotę, ani razu w ciągu roku szkolnego nie dostaniesz żadnej pochwały, rzadko kiedy usłyszysz słowo "dziękuję",
- brak pomocy ze strony pracodawcy w kwestii problemów z uczniami - to nie lektor był osobą, której się broniło w danej kwestii, tylko uczeń (byle nie stracić klienta), pomimo zgłaszania - brak konkretnej wskazówki co zrobić z uczniem w danej sytuacji, olewanie tematu,
- zwolnienie lekarskie nie ma tu mocy prawnej pomimo tego, że obowiązuje Cię Kodeks Pracy - hasło "tutaj nie chorujemy" zostało obwieszczone zaraz po podpisaniu umowy,
- jeśli chcesz się rozwijać w jakiś sposób to nie licz na pakiet szkoleń, jedyne szkolenie jakie Cię prawdopodobnie czeka to szkolenie przed faktycznym przystąpieniem do pracy (przygotowanie do lekcji, wycinanie, korzystanie z tablicy interaktywnej i podręczników)
- szkolenie prowadzi kierownik, który ma władczy i arogancki stosunek do nowych lektorów (niezależnie od tego w jakim są wieku i na jakim są etapie doświadczenia w nauczaniu), nie możesz powiedzieć własnego zdania, bo będziesz miał problemy, w firmie istnieje podział na lepszych i gorszych,
- wolne możesz mieć jedynie wtedy kiedy jest wolne w szkole państwowej, jednak jeśli masz lekcje z dorosłymi musić liczyć się z tym, że nie będziesz mieć np. 2 tygodni wolnego w ferie (jak było mówione na początku roku), stąd nie planuj sobie lepiej niczego, bo się rozczarujesz, możesz równiesz dostać za kogoś zastępstwo,
- szefowa nie umawia się uprzednio na spotkanie w kwestii poruszenia ważniejszych tematów - przychodzi z zaskoczenia między wycinaniem materiałów a prowadzeniem lekcji,
- na prezentacjach i testach masa literówek, które najczęściej dostrzegają uczniowie (później musisz się z tego okrężnie tłumaczyć, bo przecież "wszyscy jesteśmy ludźmi i się zdarza")
- sprzęt wątpliwej jakości, często się coś psuje, zacina w trakcie lekcji, więc trzeba się wspomagać innymi pomocami lub improwizować, w jednej sali spływa woda na sprzęt elektroniczny gdy są upały - chyba nie muszę tłumaczyć co daje takie połączenie :),
- na koniec nadmienię tylko, że pod koniec roku szkolnego nie otrzymacie ani grama wdzięczności od szefowej, żadnego feedbacku czy było ok czy nie, jedyna wdzięczność płynie ze strony uczniów, to chyba jedyny plus pracy tutaj,
- umowa o pracę w domyśle daje stabilizację, jednak większe przywileje możesz już dostać na zleceniu - wtedy przynajmniej możesz się rozchorować.