Zgadzam się w stu procentach. Nic się nie zmieniło! Jakiś czas temu miałam "przyjemność" realizacji stażu w tej firmie. Zero szacunku dla pracownika czy stażysty, którego traktuje się jak własność. Zero płatnych nadgodzin, które w trakcie pisania projektu można liczyć w dziesiątkach. Nawet, odebranie ich w wolnych dniach jest wielkim problemem. Zero szkoleń i możliwości awansu. Nie ważne, że pracuje się w dziale projektów, masz także odbierać telefony, chodzić na pocztę, do sklepu, do apteki, załatwiać prywatne sprawy "tych u góry", wykonywać obowiązki sekretarki, której często nie ma, parzyć kawę, herbatę itd. oraz zmywać wszystkie naczynia, bo przecież wielmożni Państwo są uczuleni na wodę i płyn, a które to naczynia niejednokrotnie wrzucane są do zlewu ze słowami: zrób coś z tym. Po wykonaniu naprawdę mnóstwa bzdur, wielkie oczekiwanie że projekt będzie na czas, chociaż i tak został narzucony na ostatnią chwilę przed terminem, i który to projekt kończy się po nocach w domu bo przecież trzeba zdążyć. Nie wspomnę o krzykach, wiecznych pretensjach i traktowaniu każdego jak idioty bo nie ma doktoratu.
Odradzam!