Pracowałem w firmie 1,5 roku na stanowisku ambasadora marki. Z idealnej pracy dla studenta w której rotacja była praktycznie zerowa, a atmosfera rewelacyjna, zrobiła się typowa korposzczurownia z której mogą zwolnić pracownika w każdej chwili pod byle pretekstem. Przełożeni zwalniają sobie pracowników z długim stażem z dnia na dzień nie podając nawet powodu zwolnienia, a faworyzują osoby, które podlizują się i kablują na współpracowników. Jeśli miałem z czymś wątpliwości, bądź propozycje zmian to usłyszałem od kierowniczki, że "jeśli się coś nie podoba to szukaj sobie innej pracy". Poza milionem rzeczy do zapamiętania firma zmienia procedury, zasady i regulaminy co chwile, przez co pracownicy już sami gubią się w tym co jest aktualne, a co nie, a za byle błąd niekompetentni przełożeni potrafią zwolnić, jeśli mają taki humorek. Po ponad roku pracy dostałem kartkę na której napisane było, że jeśli spędzę na przerwie więcej niż 15 minut to każda następna minuta będzie mi odliczana od wypłaty, nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, że samo dojście do strefy gastro w galerii w której pracowałem i powrót z niej trwa około 7-8 minut. W ogłoszeniach o pracę widnieje też "elastyczny grafik", jednak rzeczywistość wygląda tak, że jeśli jakakolwiek zmiana nie jest obsadzona (2 z 3 osób muszą mieć wolne) to kierowniczki to nie interesuje i zrobi grafik po swojemu. Do moich ulubionych powodów zwolnień należą: zwolnienie za zaświadczenie od lekarza o niemożności noszenia maseczki, zwolnienie mnóstwa osób za polecenie znajomemu iqosa w iqos club, choć nie było żadnego komunikatu, że z takiego programu nie możemy korzystać, a jedynie wpis w regulaminie, którego domyślam się, że nikt nie czyta. Zwolnienie za bycie "dziecinnym", zwolnienia za nieśmieszny ironiczny żart, zwolnienie za "niedostateczny szacunek do kierowniczki", zwolnienie za jakąkolwiek polemikę z kierownikiem. Generalnie przełożeni mają Cię w 4 literach i traktują jak trybik. Z tego co słyszałem to firma dostaje ogromne dofinansowania na szkolenia, także domyślam się, że szukają byle pretekstów do zwolnień, aby otrzymać hajs na szkolenie nowych pracowników. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze tajemniczy klient raz w miesiącu od którego zależy premia wszystkich pracowników danego punktu. Zdarzały się sytuację w których tajemniczy olał swoją pracę i źle wypisał ankietę oceniająca pracownika zaniżając wynik. W tej chwili wiele osób z mojego regionu samemu zaczęło szukać pracy, bo nie można normalnie funkcjonować w organizacji w której nie jesteś pewny jutra, a przełożeni traktują Cię jak zero. Reasumując jeśli chcesz być grzecznym potulnym korpo-robotem, który podlizuje się przełożonym to śmiało się zatrudniaj. Nie zdziw się tylko jak zwolnią Cię z dnia na dzień z byle powodu.