Warszawiak30.01.2016 10:25
Inne
Masakra. Na rozmowie o pracę , było mówione że na wstępie jest umowa zlecenie okres próbny, obiecywali złote góry, stała stawka + nadgodziny oraz premia. Na umowie zlecenie 500 brutto ,w ogóle dziwie się chłopakom ,że taka praca ryzykowna a nawet nie ma ubezpieczenia jak coś się stanie w pracy.
..Wszystko okazało się co innego. Premia jest wydawana w tedy jak kierownik główny przydupas szefa , szepnie miłe słowo o pracowniku, ale jemu się nikt nie podoba i na każdego naskakuje. Nadgodziny heheh dobre ,są płacone jak z wolnego dnia przyjdziesz do pracy a tak to zapierdzielaj po 11godz w 21dni. A jak nie przyjdziesz w danym dniu, fakt uprzedzisz pracodawcę to otrącają ci z przepracowanych dni 9 godz i oczywiście musisz to odrobić. Paranoja totalna
Nie ukrywam ,że z kierownikiem miałem ścięcie gdy zaczął mną pomiatać i pokazywać jaki jestem bezużyteczny a on wszystko potrafi. Pytałem się chłopaków czemu nikt mu nic nie powie , a zwłaszcza szef gdyż słyszy co się dzieje na myjni. A chłopaki a kto mu uwagę zwróci ?? szef??? Heheh dobre , jak to jest ulubieniec szefa i w dodatku boi się ,że jak mu coś powie to ten pierdolnie wszystko i odejdzie. A w tej myjni nikt nie chce pracować ,jak widać . Czasem mam wrażenie ,że ich coś łączy…
W wolnym dniu wydzwaniają do ciebie abyś przyszedł do pracy bo nie ma kto pracować ,albo gdy masz mieć wolne od razu wstawiają ci na grafik bez informacji o tym, że są zmiany. Jak się dowiesz , że masz być: to kierownik z tekstem jak coś ci nie pasuje to wypieranej . Szef głupkowato się uśmiecha. Tak przepracowałem 2 miesiące bez dnia wolnego.
Jeśli masz pracować w tej myjni odpuść sobie, są inne gdzie masz normalnie umowę o pracę i gwarantowane bezpieczeństwo.