Krzychu26.06.2012 14:15
Inne
Na pierwszym spotkaniu opowiedzieli jaka praca warunki etc.
Na drugim spotkaniu trochę polukrowali i kazali zapłacić za bilet lotniczy.
Praca miała polegać na lataniu dla belgijskiego pracodawcy do anglii z częściami do samolotu. Dwa kursy w tygodniu - pn-pt czasem sobota. Weekendy wolne, jeden weekend w polsce - gwarantowane bilety dla pracownika. Firma belgijska ma 11 ciężarówek volvo i daf.
1500euro zarobki to wszystko. Nie płacą diet, dodatków i nadgodzin.
Tłumaczenie firmy, że polacy jadą na wycieczkę do belgii i wracają na własny koszt na następny dzień to dla mnie kit. Firma BUDEX to pośrednik, a nikt nie pośredniczy charytatywnie.
Ja umowy zagranicznego pracodawcy nie widziałem, umowy też.
Podziękowałem... grzecznie i poszukuję dalej.
[usunięte przez moderatora]