Na rozmowie będziecie mieć obiecane gruszki na wierzbie,że jego kierowcy zarabiają potężne pieniądze ,że tutaj jest z rampy do rampy export i import czyt(w tygodniu w domu pauza)
Nie robimy przerzutów chyba ,że już naprawdę nie ma roboty i nie ma co zabrać na powrót.
Natomiast realia-Niestety po 3-4 msc jeżdżenia wychodzi szydło z worka.
Auta na firmie myjecie za darmo
Kasa na miesiąc 7000-8600 max biorące pod uwagę ,że jest nielegalna płaca z kilometra 0,86 gr na obecną chwilę.
Pupilki będą bronić firmy ale łatwo zobaczyć ,który to pupil więc na tych uważajcie.
Biegacie non stop z pasami jak nie boki to dach i tak na zmianę (tymczasem śmietanka wozi się od rampy do rampy)
Jeśli gdzieś w trasie staniecie nie ze swojej winy nie dostaniecie NIC mimo ,że np spedytor coś zawalił.
Także ,każde 24h na firmie ,której ladujecie czy rozładowujecie i nie możecie wyjechać bo wsio jest skute lodem to stoicie za darmo.
Dniówki z kilometra wychodzi 370 zł do max 430 zł jak się policzy cały miesiąc przez dni i kilometry.
Jednym zdaniem trzeba być chorym psychicznie aby przyjść tu do pracy lub lubić jak cię nie szanują.
Aaaa i byłbym zapomniał cokolwiek się stanie mimo ,że to nie twoja wina to i tak jest twoja wina zapamiętajcie sobie ostatnie zdanie dobrze.
A kierownik główny to jak już ktoś napisał pięknie potrafi zjechać kierowcę przez telefon a zaś udaje ,że on nic nie wie.
Nie polecam