Była31.03.2015 08:46
Inne
"Indorze"...ależ oczywiście, że to wolne forum i każdy ma prawo do "wolnej i swobodnej" wypowiedzi. Nie straszę tylko uświadamiam a to różnica - bo "świat" zna przypadki, iż "anonimowe głosy niezadowolonego ludu" trafiały całkiem już zidentyfikowane przed oblicze temidy kończąc z wyrokami i to dość wysokimi a nie sądzę, że chwila krzyku w sieci jest tego warta....
Cóż...dziękuję za radę ,ale mam już obraną inną ścieżkę kariery bo jak Normalna większość nie trawię chamstwa, grubiaństwa, góralskiej muzyki, donosicielstwa i konfidenctwa, nagrywania pod stołem i biegania do przełożonych..... Nie rozumiem tylko jednego - drodzy moi nie godzicie się na chamstwo, prostactwo, brak poszanowania a trzymacie ten sam poziom, no chyba, że wychodzicie z założenia iż mówić należy tym samym językiem aby zostać zrozumianym to wtedy OK. I jeszcze jedno - dlaczego w chwili kiedy wszyscy odważni wspólnie siedzą "przy okrągłym stole" i toczy się "debata" a właściwie monolog jednego z dwóch w/w Panów nikt, ale to nikt nie otworzy buzi w sposób zdecydowany, tylko wszyscy dziwnym zbiegiem okoliczności podziwiają stołowy blat - czyżby wtedy zabrakło "odważnym" odwagi, która teraz tak eksponują, czy też może krzyk na forum to zamierzony cel, aby wskazać "Zarządowi" - popatrzcie co piszą , to chamy, trzeba coś z tym zrobić tylko pamiętajcie ,że to ja wskazałem/am te opisy...Zastanówcie się drodzy moi obok kogo siadacie i z kim rozmawiacie...bo to może drogo kosztować np. wypowiedzeniem za dni kilka....Ja na szczęście jestem już daleko od tego tygla trącającego mało przyjemnym zapachem. Uważam, że przejście do tej firmy było ogromnym błędem zawodowym i zmarnowaniem czasu, ale faktycznie jest jeden plus - zobaczyć można jak "należy" rządzić firmą , jak traktować pracowników i jak pracownicy godzą się na tak "dobre" warunki. Parafrazując wypowiedź jednego z kolegów "żal odchodzić" - faktycznie było mi żal, ale ze względu na co niektóre osoby pracujące w w/w Firmie, które są normalne i zdroworozsądkowe. Tego żal - bo każdą firmę tworzą ludzie w niej pracujący a nie zarządy, właściciele itp...ale tego trzeba się nauczyć niestety, a nauka bywa kosztownym luksusem...Pozdrawiam Kumatych :)