Pracuje dla nich rok czasu, jest pare rzeczy ktore sa wkurzajace. Przede wszystkim brak komunikacji miedzy Anglia a Holandia. Przykladowo bylem juz na stoczni i dzwoni do mnie biuro z Anglii i pytaja czy jestem dostepny poniewaz jest praca na stoczni na ktorej akurat jestem. Zaskoczona kobieta byla jak powiedzialem ze juz pracuje przez ich biuro =] Druga sprawa, strasznie wyrywni sa, zdarza sie ze sciagaja na szybko ludzi ktorzy potem siedza pare dni na mieszkaniach. Punkt trzeci, balagan w papierkach, rozumiem ze koordynatorzy nie opiekuja sie jedna czy dwiema osobami ale troche bardziej mogliby sie zaangazowac.
Praca na Keppelu, obiecuja zlote gory, ale tak naprawde nie maja na to zadnego wplywu. To jedna wielka loteria. Mozesz byc nontoper 3 m-ce, ale rownie dobrze 3 dni.
Kasa ? To co obiecuja, to daja. Trzeba tylko samemu kontrolowac payslipy, bo jak pisalem wyzej, oni maja pod opieka wiecej niz 2 osoby. Jesli cos sie nie zgadza, nie ma problemu z wyrownaniem.
Mieszkania, pokoje jednoosobowe, w dobrym standardzie. Raz w tygodniu sprzatane. Co jakis czas odnawiane. Jesli ktos trafi na jakas chu*nie to moze podziekowac poprzednikowi ktory mial za duzo energii albo nie potrafi uszanowac czyjejs wlasnosci.
Kontrakty, jak jest praca to dzwonia, ale czas oczekiwania moze byc rozny, tez chyba od nich to to nie zalezy. Ot, naganiaja na konkretne projekty.
Podsumowujac, nie mam moze zbyt wielkiego doswiadczenia w NL, to moje trzecie biuro ale tutaj mam nadzieje jeszcze chwile popracowac.