Hannibal25.01.2009 01:31
Inne
Słowa kojarzące się z tą firmą to: kiedyś solidna, profesjonalna, teraz to firma na zakręcie, ciągle szukająca swego miejsca na rynku.
Możliwość rozwoju i szkoleń: owszem jest, ale za cholerę nie umieją tam wykorzystać wiedzy i ludzkich talentów. Pozwalniali w ostatnich latach najlepszych fachowców, technologów, inżynierów, znawców tematu, dyrektorów z prawdziwego zdarzenia. Bazą technologiczną firmy było słynne laboratorium Kodak Q-LAB (już nie działa) i Dział Głównego Technologa. To była elita fachowców, którą systematycznie [usunięte przez administratora] . Szkoda gadać...
Atmosfera i ludzie tam pracujący są: kiedyś fajni, teraz - różni, im wyżej, tym gorzej, zwłaszcza zbyt ambitne kobiety na stanowiskach kierowniczych.
Od jakiej stawki można negocjować pensję? 3-3,5 tys. pln
Najbardziej w tej firmie podobało mi się: czasy joint venture, gdy tym biznesem dowodził [usunięte przez administratora] z zespołem profesjonalnych managerów.Ten biznes miał wówczas sens. Robota była konkretna, zarabiało się i pracowało w niezłej atmosferze. Od nastania epoki "prawdziwego" Kodak'a zaczał się zjazd po równi w dół i chyba trwa do dziś. Proces ma swe źródło decyzjach w Centrali
w Rochester, USA i lokalnych decyzjach kadrowych.
Najbardziej w tej firmie nie podobało mi się: arogancki sposób zwalniania ludzi, przez "nagły odstrzał" = nagłe wypowiedzonko
i dziękujemy. Niektórym wieloletnim pracownikom nawet nie podziękowali, ale to już problem tam rządzących.