Pracuję w Castoramie już 10 lat i widzę , czytając opinie zarówno tu jak i na CASTODRAMIE , że ludzie tutaj opisujący swoich przełożonych lub ci gorsza nie ze swoich działów nie mają pojęcia o pracy w wielkich korporacjach. Jeżeli zwalnia się kogoś to na pewno nie bez przyczyny , a opisywanie typu ( fajnych ludzi ) , napiewa mnie tylko tym , iż ludzie opisujący sytuację w Castoramie to flustraci , którzy dostając się do pracy nie pracowali wcześniej w poważnych firmach . Dlaczego większość przyjezdnych pracowników Castoramy pracuję w tej firmie po kilkanaście lat - nie zastanawialiście się ? Pracowałam w kilku Castoramach w Polsce i uwierzcie mi wasze pensję za ilość godzin które przepracowujecie jest jedną z najlepszych w Ełku i dlaczego większość opisujących sytuację w na różnych stronach nie odejdzie sama do innej pracy skoro jest mu tak źle. Dlaczego dużo z tych osób kurczowo trzyma się roboty chodząc co chwila na fajki , lub kręcąc się z rękoma w kieszeni po hali sprzedaży - to wszystko widać gołym okiem . Trudno kto nie umie się dostosować niech lepiej sam odejdzie. A co się tyczy kierowniczki kas to wierzcie lub nie dziewczyna może jest trochę szorstka , ale swój dział prowadzi najlepiej w Polsce i jak byś był , lub była np w Białymstoku to dopiero byście docenili jej starania i tego jak często ( mimo , że tego nie okazuje publicznie ) niektóre osoby ( kasjerki ) potrafiła wybronić zarówno przed dyrem lokalnym jak i ogólnym - choćby przed redukcją etatów - pozdrawiam