anonim03.11.2011 19:46
Inne
Praca w ciągłym strachu, że któryś pracownik doniesie jakąkolwiek pierdołę, nawet wizytę w toalecie. Jest to mile widziane a nawet nagradzane przez Dyrekcję.
Ciągłe oszczędności na czym się da - zakaz jazdy windą, trzeba poginać po schodach czy nakaz skręcania kaloryferów w salach chorych.
Kupa roboty za marne grosze w ciągłym pośpiechu i stresie.
Najgorzej traktowana rehabilitacja a podobno to ośrodek rehabilitacyjny.
Brak szkoleń, możliwości jakiegokolwiek awansu.
Technik terapii zajęciowej ponad mgr czy licencjatem rehabilitacji.
Pieniądze zawsze przesyłane na koniec miesiąca to jedyny pozytyw.