Człowiek... - 2013-03-01 11:16:40
Firmy zewnetrzne trzymaja sie razem w kupie.. A Bitronowce z firmami zewnetrzymi niby tez, jeszcze zalezy na jakich działach, ale ze strony Bitronowcow jest to "dobra mina do złej gry".. Do pracy sie przychodzi zeby odwalic 8 godz i pozniej miec na wszystko wyj...
Ludzie z firm zewsnetrznych to tez ludzie, którzy maja obowiazki, na utrzymaniu rodzine domi itp... tak samo jak bitronowiec... Wszyscy jestesmy ludzmi i powinnismy patrzec na siebie z usmiechem a nie z wrogo wyrazem twarzy... Jesli chodzi i brygadzistow to ""no coment"".. Pozdrawiam wszystkich z firm zewnetrzychW pełni się z tym zgadzam. Pracowałam w tym "zakładzie" ponad pół roku na dziale elektroniki i później na montażu. Nikomu Bitronu nie polecam, omijajcie go szerokim łukiem !!! Wszyscy na wszystkich donosili, szczególnie właśnie na firmy pośredniczące kochani Bitronowcy. Kierownictwo w tym zakładzie to w ogóle jakaś porażka. Jeszcze nie spotkałam się z zakładem gdzie było po 3-4 kierowników na jedną zmianę i to na jednym dziale. Z tego co pamiętam najlepiej mieli (usunięte przez administratora) Wszystkiego brakowało od rękawiczek po komponenty, i pojemniki. Oczywiście gdy komponenty były pakowane do innych pojemników niż powinny być bo tych właściwych nie było to zaraz pojawiała się wielka kontrola jakości z równie wielkimi pretensjami. Strasząc nas oczywiście że długo tu nie popracujemy :). W ogóle śmieszne jest to że 70% komponentów jest właśnie z Chin a na produktach piszą made in Poland. Jak już coś to skompletowano w Polsce a nie wyprodukowano a to dużo różnica. Normy rodem z kosmosu szczególnie na elektronice, niemożliwe do wykonania no chyba że się było nadczłowiekiem. Pomijam fakt że najczęściej pracowało się na 4 stanowiskach i w ekspresowym tempie trzeba było się przenieść z jednego na drugie bo nagle była jakaś ekspresowa wysyłka. Oczywiście w asyście wielkiej kierowniczki która stała nad Tobą i nadzorowała tą produkcję bo zaraz to mieli wysyłać a to jeszcze nie gotowe ! ŻENADA !!! Ogólny mobbing. Na montażu zapieprz jakich mało do tego temperatura latem zabójcza. Najlepiej było się trzymać z ludźmi ze swojego pośrednika. Podsumowując, chory zakład z chorą atmosferą, praca mogłaby tam całkowicie inaczej wyglądać gdyby ludzie byli inni, bo praca nie była ciężka fizycznie jak na produkcję. Także jak go zamkną to Bitronowców właśnie nie będzie mi szkoda :)