Dzial elektroniki, praca na smd. O maszynach sie nie wypowiem bo to katastrofa. Dzial montażu, dramat. Brygadzistki ktore nie informuja sie nawzajem. Przychodzi jedna z urlopu druga wychodzi, patrzy na ciebie i sie pyta kto ty, skad itp bo tamta nie zostawila ani grama informacji. Dawala mnie na stanowisko napraw BEZ SZKOLEŃ Z LUTOWANIA SMD tlumaczenia nic nie dawaly. Pracownicy ktorzy sobie w szafkach na ubrania trzymaja odsysarki, lutownice, groty i wszystko inne co potrzebne na stanowiskach pracy. Nowa osoba jest zmuszana sama sobie szukac sprzetu na ktorym ma pracowac. Człowiek nowy, nie zna hali, ludzi, i sprzetu tak do konca a ma szukac sobie sam bo brygadzista ma to w chu*u. Na kazdym kroku obserwacje i odliczanie minut od wyjsc i wejsc (uwaga) nie na hale tylko na stanowisko pracy, zaczynajac przerwe 15 minutowa dajmy " 8:00" o 8:00 schodzimy ze stanowiska (nie wazne jak daleko stanowisko jest od wyjścia czy tez stołówki) do stolowki zachodzisz 8:05, jesz na biegu po czym lecisz na okolo firmy do palarni, ktora jest zazwyczaj zawalona ludzmi. Maksymalnie 8 osob? Ukrainy to nie dotyczy bo on nie rozumie i po sprawie. Do tego widza kolejke 10 osob przed palarnia a mijaja kazdego i wchodza jak gdyby nigdy nikt. Do tego czas powrotu, wiec nie jest nikt w stanie ( bo nie uwierze ze jest ktoa taki) kto schodzi ze stanowiska 8:00 i wraca na stanowisko rowno o 8:15. Minuta spoznienia i odrazu (usunięte przez administratora), tlumaczenia nikogo nie interesują, sprzatasz na koniec stanowisko i idziesz np:wyrzucic smieci, po raport, odnieść cos na stanowisko z którego cos pozyczasz. To nikogo nie interesuje, odeszles ze stanowiska pracy to znaczy ze chciales " wczesniej wyjsc z pracy" (nie nie wytlumaczysz sie) o ile kierownicy glowni sa w porządku, tak z brygadzistami i kierownikami zmiany sie nie dogadasz. Oni miedzy soba maja swoja wersje zdarzen a w twoje slowa nikt nie uwierzy. Zrobisz cos czego nie wiedziales i nie dostałeś zadnej informacji, zamiast cie poinformowac to wolą cie wyzywac i krzyczec. Mobing poprostu. Przemial ludzi taki ze co miesiac nowe ogloszenie pracy, bo biora (usunięte przez administratora) co popracuja miesiac i loty. Udalo Ci sie zachaczyc na dluzej? Myslisz że jest ok? Wyprowadza Cie z bledu bardzo szybko nim sie obejzysz. Moze pracujesz wzorowo jak trzeba, ty jestes dla nich(usunięte przez administratora). Bitron ludzi pod firme nie bierze, dlaczego? Bo go zupelnie na to nie stac. Nie stac ich na pracowników. Ale wymagaja pracowac po 7 dni w tygodniu, bedziesz odmawiac bo masz swoje zycie i rodzine, czy szkole. Pierwsza lepsza okazja i loty. I pozdrawiam kierowniczke Panią Agnieszke z smd. (usunięte przez administratora) osobe ktora tylko potrafi uprzykrzac ludzia życie, (usunięte przez administratora) Duzo skarg slyszalam. Ja sie dziwie że nie wylecialas za mobing. To ze Tobie w zyciu zle i Ci sie nie uklada. To nie znaczy ze masz niszczyc innym psychike i nerwy bo tobie jest wtedy lepiej.(usunięte przez administratora) Kolejna rzecz, Kierownicy bitronu, zmiencie ludzi z kontroli jakości, bo tam (usunięte przez administratora) debila pogania... Nie wypowiadam sie z czym sie osobiscie spotkalam. Ale Ci ludzie nic w tej firmie nie robia, nie znaja produktu ani jego wady i przychodza do pracownika z pytaniami jak to ma byc i co to znaczy. Gdy ktos czyta doslownie jaka czesc jest uszkodzona... I oglada płytkę.... A dokladnie pisze ze jest uszkodzona obudowa i (usunięte przez administratora) nawet nie widzi. I wy jakosci pytacie co mozna dopuscic a co nie? Jak oni sami nie wiedza, a pozniej bitron ma straty. Kolejne... Sprawdzajcie ludzi na serwisach bo sama naprawialam cos po kims gdzie się okazalo ze byly zerwane pady ale tak ladnie cyną przyklepane zeby nikt nie zauważył, dobre myslenie. Gratuluje inteligencji. Do tego potrafia grotem wyorac taka dziure w plytce ze nawet jesli pad jest caly, to plytka idzie na złom. Chyba to wszystkie brudy jakie moga byc, zero pozytywow. Do tego ludzie wredni i chamscy, nowi sa traktowani jak (usunięte przez administratora) i poniżani.
Najważniejsze info :
BITRON zrobcie przeszukanie szafek w szatniach! Bo na hali w szafkach nie ma narzedzi, na stanowiskach rowniez pusto bo pracownicy sobie to chowaja w szafkach! Kontrola by sie należała. To wasz sprzet wasze pieniądze. Przyjmujac pracownika, macie mu zapewnic sprzet na ktorym ma pracowac... Ale go nie ma!
Nie raz bylam świadkiem jak wynosili rozne rzeczy. Ochrona tez niech sie bardziej postara. Ta firma to (usunięte przez administratora) i tam lepiej nigdy nie bedzie. Z takim podejsciem w koncu firma przestanie istniec. Chcecie zeby bylo lepiej? Zmieńcie kadrę... Ludzie na tych stanowiskach powinni cos robic w kierunku dobra firmy... Nie pozdrawiam, żegnam.