2 miesiące temu miałam wizytę u pani ortodoncji dla mojego siostrzeńca mieszkającego poza Warszawą 200km. Zostaliśmy poinstruowani notatką na kartce papieru, pani ortodonta nie przeszkadzał tomograf sprzed 3 miesięcy i wydała zalecenia co do higieny jamy ustnej siostrzeńca. Zastosowalismy się do wszystkich zaleceń włącznie z zapisaniem do kontroli w Asrer Med z periodontologiem. Udało mi się umówić wizytę w miesiąc po wyznaczonym terminie. Nie było Możliwości umówić w piątek. Więc chcąc nie chcąc umówiliśmy na czwartek. Ja musiałam wziąć urlop siostrzeniec przyjechał wieczorem w środę. W czwartek nie poszedł do szkoły. W czwartek gdy jechaliśmy do Aster Med dostałam smsa , że wizyta odwołana. Nikt nie pofatygował się żeby zadzwonić i coś wytłumaczyć. To jest niewybaczalne. Aster Mad wiedział, że chłopak nie jest z Warszawy. To jest nieprawdopodobne. SMS...
Przepraszam ale wizyta odwołana.
My pobieslismt koszy na przyjazd. Na organizacje. Mi przepadł dzień urlopu. Adasiowi dzień szkoły. Wracał dziś do domu wieczorem. Poświęciliśmy swój czas, pieniądze bo nam zależało na leczeniu A Aster med wysyła SMS...
przepraszam(?).