-do większości komentarzy: Praca jak każda inna, czy to produkcja czy biuro, każdy ma swoje obowiązki i przywileje z tego płynące. Nie słusznym jest tutaj oceniać, że inni mają lepiej/gorzej. Praca to praca, masz zadanie zrealizuj je/ wykonaj, a przysrywy, że ktoś coś robi poza pracą to już jego sprawa(kierownik/brygadzista zweryfikuje i zrobi co trzeba).
-zarobki: są dobre, każdy chyba tutaj się zgodzi, że wiele czynników wpływa na nie(umiejętności/staż w pracy/ zaangażowanie/efektywność). Ps. ktoś kto chodzi na fajki, z robotą na bakier, popełnia błędy, nie wyrabia się /raczej nie ma co liczyć na wysoką pensje.
Ja osobiście osiągnąłem stabilność finansową dzięki pracy, a za nią poczucie bezpieczeństwa i kredyt:)
-co dalej: Fabryka "przenosi się" to znak raczej w kierunku rozwoju nie regresu. Poza tym nowa fabryka była inwestycją 2 letnia nie 2 miesięczną, grono ludzi myśli o pozostaniu na starych śmieciach -pracodawca ponosi koszty i tu i tu za nowa i starą fabrykę. Co do Covid pseudo-pandemii to raczej my ostatni padniemy na rynku a niżeli małe firemki.
-podwyżki: tak zgadzam się z większością bo też robię zakupy i niegdyś 1/3 pensji szła na wydatki bieżące, przy obecnej inflacji rosną koszta. Pensja zawsze powinna być współmierna i z kolidowania w raz z obecnymi cenami.
Dodam, że pracodawca PŁACI ZUS SRUS I INNE PIERDOŁY i mimo iż masz na umowie 2,8k zl to dostajesz z 2,1k. reszta idzie w powietrze Vatowskie i Zusowskie.
Dobrym ruchem by było wystawienie po prostu rachunku przedsiębiorcy przez nas i odprowadzanie samemu podatku i zusu gdzie mu się żywnie podoba -anglia/mongolia:D
Podsumowując :
cała frustracja ludzi ma sendo w pieniądzach nie klimacie i owocowych czwartkach.