Mam mieszane uczucia bo z jednej strony firma jest bardzo w porządku, jeśli chodzi o zarobki, benefity i wsparcie pracownika np dostałam pomoc po śmierci ojca, ludzie w większości też są jak najbardziej ok, ale z drugiej strony jest też spore zakłamanie w firmie i przedewszytskim firma zezwala na mobbing w stosunku do pracownika. Z jednej strony niby (usunięte przez administratora) + jest wspierane , organizowane są specjalne akcje, dni itd. a z drugiej przez ostatni rok przechodziłam w firmie piekło przez jedną osobę (usunięte przez administratora)i do tego stopnia, że do tej pory ciężko mi się pozbierać po tych traumatycznych przeżyciach, przez wyżej wymienioną Panią miałam nawet próbę samobójczą , mobbingowala mnie i gnębiła do tego stopnia, że w końcu we wrześniu zakończyłam współprace z Fiserv. Robiła to w taki sposób, ze nie można było jej nic udowodnić a i malo tego robiła wszystko by zespół, w którym pracowałam odsunął się ode mnie mimo, że wcześniej miałam z większością osób dobre relacje. Jestem osobą transpłciowa , w tej firmie mało kto wie co oznacza osoba transpłciowa i większość myli to z transwestytyzmem , pracowalam w firmie 3 lata i wszystko było ok do czasu kiedy z zespole, w którym pracowałam od początku ZZU nastąpiła zmiana kierownika , poprzedni odszedł z firmy. (usunięte przez administratora) zaczęła pracę w firmie o miesiąc później ode mnie i w zespole była na początek zastępca kierownika i dopóki nie miała za bardzo wiele do powiedzenia to była znośna, poprostu najlepiej było ją unikać i tak robiłam, natomiast kiedy już dowiedziała się, że będzie nową kierowniczka naszego zespołu , to postawiła zamienić moje życie w piekło i robiła to w bardzo wyrachowany sposób i tak by nic jej nie można było oficjalnie zarzucić , to cwana i trzeba przyznać inteligenta osoba i owszem zespół prowadzi w miarę ok, to jej zachowanie i podejście do mnie było bardzo nie ok. Np organizowała spotkania zespołu, na które nie mogłam przyjść, nie mogłam przyjechać na oficjalną imprezę firmową bo jak stwierdziła nie pasuje tam. Pomijam fakt, że jak to stwierdziła z nowymi pracownikami osiągnie sukces bo są heteronormatywni a nie jak ja , i jak to kiedyś stwierdziła, że trzeba pozbyć się Klaudii bo chce zatrudnić siostrę by sobie życie w firmie ułożyła. Jak musi się tłumaczyć z tych zachowań, wypowiedzi to twierdzi, że wszystko było żartem by rozluźnić atmosferę w zespole i że nigdy nie zabraniała mi przychodzić na imprezę albo, że kogoś nastawiała przeciwko mnie, ale później cały czas sytuację się powtarzały, do tego stopnia, że powiedziałam pas i złożyłam wypowiedzenie, na plus było to, że nie musialam jej oglądać przez cały wrzesień bo najpierw ja miałam urlop a później ona. Jako pracownikowi nie mogła mi nic zarzucić to stwierdziła, że w taki sposób mnie się pozbędzie. Odkąd została kierowniczka zespołu, to nie tylko ja się zwolniłam a za czasów poprzedniego kierownika nikt z własnej woli nie odszedł, jedynie co to osoby zmieniały zespół a przy niej rozwój jest praktycznie nie możliwy. Od takich osób jak najdalej. Mimo wszystko życzę firmie wszystkiego najlepszego i rozwoju na rynku, ale zdecydowanie w firmie mniej osób pokroju(usunięte przez administratora)