Przedewszystkim wyzysk pracownika na granicy prawa - o podstawowe rzeczy z bhp jak na przykład buty robocze czy ubranie które należy ci się jak psu zupa musisz się prosić miesiącami. Zaczynając pracę w tej firmie zapomnij że dostaniesz odzież roboczą, dostaniesz ją może po dwóch MIESIĄCACH.Przez ten czas musisz pracować w swoim ubraniu.Rękawice?? Jak majster przyniesie karton to może uda ci się raz w tygodniu wymienić, a tam akurat rękawice starczają czasem na jeden, może dwa dni.Idziesz do pracy i nie wiesz o której wrócisz do domu czasami trzeba pracować 16 godzin, a kierownika A.B. gó...no obchodzi że musisz jeszcze zaiwaniać po robocie rowerem 15 kilometrów. Dziś pracujesz na jednym stanowisku, jutro na innym, czasami robisz na kilku stanowiskach w ciągu zmiany. Najgorzej jest jak trafisz na kierownika od traków A.B. - tam znęcanie się psyhiczne i mobing to normalka , po prostu dla niego liczy się tylko ile kubików jesteś w stanie swoimi grabami przerzucić. Raz opier...la cię że wrzuciłeś do rębaka deskę na której jest sama kora, a za chwilę każe ci rąbać ładne czyste deski które z chęcią byś kupił. Jeśli chodzi o stanowisko pracy to wytłumaczy ci w 5 sekund co masz robić a później znika żeby za chwilę cię opier...ć. Możesz też trafić na majstra z Trzcianki - ten to ci przynajmniej wytłumaczy co i jak masz robić, ale trzba na niego uważać bo jak się zdenerwuje to masz prz...ne, zawsze goni do roboty jak zbliża się koniec zmiany. Najlepiej jak trafisz na kierownika W. lub majstra king konga J.- u nich przynajmniej robota jest dobrze zorganizowana, robisz swoje,równym tempem i zrobisz co masz zrobić a za bardzo się nie narobisz.
Zarobki w tej firmie to jakaś kpina - no chyba że jesteś przydupasem pana A. Nadgodziny płacone w formie premi nie liczą się jak bierzesz urlop, który dostaniesz jak im się spodoba a nie kiedy ty potrzebujesz. Chorobowe? Zdarzy ci się dwa razy i już jesteś na celowniku do zwolnienia, premia za dobrą robotę-zapomnij-nie ma czegoś takiego. Najlepsze jednak są w tej firmie kible, bo tylko tak można nazwać to coś. Obsrane,oszczane ciasne kabiny do których musisz chodzić z własnym papierem, że tam sanepid nie zagląda??pod prysznicem to się możesz grzyba na nogach dorobić a jak w szawce zostawisz portfel to bądz pewny że ktoś ci go ukradnie. na szczęście rozstałem się już z tą firmą . Zwolniłem się i poszlem do thule tam jest zupelnie inna robota - lepsza