free man17.07.2012 01:21
Inne
Witam ,chcialbym sie podzielic moimi spostrzezeniami na temat tej firmy jaką jest CRS sp z.o.o.Moze zacznijy od początku .Gdy zostalem przyjęty do grona ludzi ktorzy oferowali mi dobre pieniądze ,mozliwosc awansów i pracy w miłym zespole bylem bardzo zadowolony z tej oferty ,pracowalem wczesniej w podobnej firmie i bylem pewny ze panują tutaj podobne warunki ,na początku byl Opel .Nie powiem atmosfera ,ludzie ,praca w porządku ,moim koordynatorem byl człowiek z ktorym mozna bylo wszystko zalatwic ,kombinowal na wszystkie strony aby kazdy mial godziny itp ,ludzi ok ,oczywiscie zawsze sie znalazl ktos kto nadawal na kazdego ale to skrajne przypadki ,praca ok ,normy niektore wysrubowane ,niektore az za duze wiec mozna bylo wyrobic 8 h .Pozniej zaczeło sie rzucanie po lokacjach ,plastic Omnium ,Nexteer itp .Był epizod na segro (magazyny Opla) tam tez bylo ok chociaz juz łape na tym połozyl koles ktory mial kazdego w (usunięte przez administratora) ie i czepial sie kazdej rzeczy az w koncu nastał ten dzien .Kirchhoff Gliwice.awans .Dostalem swoją ekipe ,połowe juz znalem z innych lokacji .Na wstępie koordynatorka zarządzająca powiedziala ze tutaj koordynator musi wyrabiac 50% godzin jak normalny pracownik + obowiązki koordynatorskie .Zdziwilem sie troche bo na innych lokacjach nie ma takiego nakazu.Umowe o prace ktora mi byla obiecana od razu jak tylko przejde na ten oddział dostalem po 1.5 miesiąca po wyproszeniu sie i wysłaniu pisma do biura i tak byla ona tylko na okres próbny 3 miesięcy .Po paru tygodniach dowiedzialem sie ze wyrabia sie nie 50% godzin ale 100% wiec do obowiązków koordynatora zmianowego nalezało pilnowanie pracy swoich ludzi ,wyrabianie 8h i załatwianiu innych rzeczy .Normalnie powinieniem zarabiac 3 tysiące w takim przypadku ,góry złota;)...Przejdzmy do rzeczy .Kierownik crs na kirchhoffie : gawędziarz ,smakosz kawy ,wiecznie na telefonie wiszący zawsze jak ktos chcial podjąc z nim rozmowe w sprawie sprzętu do pracy potrzebnego lub pieniązkow ktore jak zwykle przy wyplacie sie nie zgadzały.A tak to tylko z nazwy mial stanowisko kierownik .W sumie rodzina prezesa wiec należało mu sie ..Koordynatorka zarządzająca : smakoszka kawy (pasja przejęta po kierowniku ) z miną wiecznie na NIE,szukajca dziury w całym,panikara i kobieta ktora jak to sie mowi aspołeczna probująca zrobic sobie swoj wlasny świat .Ustalająca wlasne prawa i regulaminy o ktorych nawet w biurze nikt nie wiedzial...W nawiasie mowiąc tez miala podobno obowiązek wyrabiania godzin ale jak raz na tydzien chwile porobiła to bylo dobrze a tak to kawa ,kawa ,laptop a godziny wyrabiali jej pracownicy bo kto inny...Fajnie to zawsze wygladało jak stały dwa laptopy na biurku ,jeden kierownika drugi jej naprzeciw siebie ,na jednym portale spolecznosciowe ,na drugim giełda .Praca marzenie ..Praca kontrolera: wyrabianie godzin ponad normy oprocz linii bo sie nie dało ,wykanczanie psychiczne i fizyczne ,straszenie karami pienieznymi za reklamacje i przymusowymi urlopami .Jednym słowem sielanka .Przypomne ze kadra kierownicza przyszła z nexteera o ktorym byla mowa w postach wczesniejszych włacznie z połową kontrolerów .Na kazdej zmianie bylo wiec gumowe ucho pani A ..Nic dziwnego ze rotacja jest tam jak na dworcu centralnym w Katowicach.Podsumowując krótko ,nie polecam i tylko szkoda mi ludzi niektorych ktorzy muszą dalej tam byc wyzyskiwani jak tania siła robocza .Moze jak cos jeszcze mi sie przypomni to napisze o tym ale czy to ma sens :)....pozdrawiam