C.D.
skoro poruszony był temat pośredników to uzupełnie poprzednie moje komentarze o ten wątek ktory mialem napisać.
Damian13, niech zgadne ile zarobisz u tego pośrednika 15-17zł/h na ręke. Tak? I pod tym względem lepiej zatrudnionym być przez nich, gdyż wicej się dostanie. Tylko że zapomniałeś dodać że u nich praca to jest tak co najmniej pół etatu na czarno, tzn oficjalnie jesteś zatrudniony na płacy minimalnej, a reszte dostajesz pod stołem. Tylko że wtedy:
1/o urlopie możesz zapomnieć, często "na chama' musisz wyrywać od niego przeważnie w okolicach 50zl za dniówke urlopu
2/ chorobowe w praktyce Ciebie już też nie dotyczy, ewentualnie ze stawką j.w. Często jak wrócisz z niego to już żegnasz się z praca. Znam przypadki jak był nawet wypadek w pracy to po powrocie z chorobowego powiedziano pracownikowi "żegnamy Pana"
3/ przy nadgodzinach lub sobocie Twoja stawka godzinowa zawsze wynosi tyle samo. Nie masz 100 czy 250(!)-tek jak u pracowników Ruukki. Te stawki dla rukkowców to też były tylko dla tych których brygadzistek sobie wybierał, więc siłą rzeczy jak miałeś nad sobą jakiegoś prymitywa to musiałeś w najlepszym razie nie "zachodzić mu za skóre", no ale tak jest wszędzie. Z drugiej strony to też nie możesz sobie pozwolić żeby jakiś buc po Tobie jeżdził dla tych nadgodzin. No, ale to kwestia własnej godności, czy pozwolisz z siebie zrobić jakąś szmate i przyd*pasa.
Z tym nadgodzinami dla Rukkowców to pracownicy żeby mizerną kase nadgonić muszą przychodzić we wszystkie soboty i wtedy pensja wygląda troche lepiej. Tylko pytanie ile tak wytzrymasz i czy o to chodzi. Pewnie najlepiej robić na dwa etaty
i wtedy możesz komuś powiedzieć jakie to masz zarobki w miesiącu, a jak nie to jesteś leń. Dobre sobie.
Więc u pośrednika lepszy pieniądz, za to praca prawie na czarno, w każdej chwili nie z Twojej winy możesz pożegnać się z pracą i po to właśnie są pośrednicy by wyeliminować uciążliwości Kodeksu Pracy dla pracodawcy.
Damianie13 masz racje pod względem środków ochrony to jest dobrze przyłbice dostajesz z górnej półki SPEEDGLASa, ale czy ty akurat je masz to nie mam pewności, gdyż one PRZEWAŻNIE są zarezerwowane dla rukkowców. Dla zatrudnionych poprzez pośredników są już zwykłe tandety. Faktem jest że rękawice (są porządne) czy co tam jeszcze to idziesz i wymieniasz sobie w każdej chwili u leadera, czy w magazynku.
Damianie13 sam przyznasz że firma bazuje na dużej rotacji co o niej za dobrze nie świadczy. Twoje w sumie 5,5 roku to tutaj bardzo duży staż. Osobiście na produkcji spotkałem pracownika co najdłużej robi to chyba niecałe 7 lat, nie przypominam sobie by ktoś dłużej był.
Swego czasu to brali nawet z Kazachstanu, w planach mieli chyba nawet hindusów :)) gdyż wszystko z okolicy jest już przebrane. Bezpośredno z Wroclawia to robi góra z 10% z naciskiem na "góra". Nie obrażajmy ludzi że w tak dużym mieście trudno znaleść kilkuset ludzi do tak intrantnego biznesu jak przemysł ciężki. To nie spożywczy interes, gdzie marże są niskie. Tu naprawde kręcą się wielkie pieniądze, tylko że gdzieś one znikają, ale o tym to poniżej.
Jeszcze miałbym Damianie pytanie do Ciebie i to takie bez sarkazmu. Czy wiesz może ile firma Ruukki płaci (brutto) pośrednikowi za godzinę pracy jego pracownika? Nie wiem czy to jakaś plotka, ale z tego co wiem od ludzi od róznych pośredników, to stawaka ta wacha się się od... 35zł do 43zł na godzine! I niestety jestem w stanie w to uwierzyć. Jeśli to prawda to już nie jest to zwykłe(usunięte przez administratora). Szajka gdyż tylko tak to można określić. Stawka jest taka gdyż dyrektor musi dostać od pośrednika swoją działke. Więc firma jest krojona bardzo konkretnie. I tu m.in. rozchodzi się ten wielki szmal, na wielu rónych etapach.
Pracownik wiadomo dostaje mniej co odbija się na jego jakości, a wszystko nie ma siły by nie działo się za przyzwoleniem tego co jest jeszcze nad dyrektorem. Wiec zamiast dac zwykłemu pracownikowi choćby z 25zł/h co by zadowalało i pracodawce (lepsza praca za mniejszą kase niż przez pośrednika) jak i samych pracowników.
No ale taki kraj, takie obyczaje.
Więc Damianie czy nie przyznasz że 2700zl na ręke za prace jako fachowca, w szkodliwych warunkach na pół czarno do tego po odliczeniu swoich kosztów to jest się czym zachwycać, a ktoś kto to neguje to leń, frustrat, itp? Lekka przesada, biorąc pod uwage miasto wielkości Wrocławia.
Swoją drogą to czy odkładasz sobie choćby 10% ze swojej pensji na przyszłego lekarza na którego będziesz musiał wydać ze względu na wdychanie tych metali ciężkich z powietrza? Pomyślałeś o tym?
Na krótką mete to owszem tragedi nie ma i jeśli jest się z prowincji to zarobki są wtedy z górnej półki, ale po odliczeniu sobie dojazdu czy zakwaterowania już tak różowo nie jest.
Więc banały o tym że komuś się nie c