Większość stanowisk na stronie jest tylko po to, aby PR był dobry. W firmie aktualnie przyjęta jest polityka redukcji zatrudnienia z powodu słabych wyników finansowych. Zarząd nie wyznaje japońskiej zasady, że w przypadku słabej kondycji firmy. Najpierw sobie obcina premie i uposażenie, bo to on jest winien złej sytuacji do której doprowadził długoletnim słabym zarządzaniem. Natomiast zasada 5S (również japońska) jest szumnie wprowadzania w firmie. Zawsze łatwo można kogoś opierd***, że miotła źle stoi, ba jest nawet powód do zwolnienia za niedopełnienie obowiązków służbowych. Większość zarządu to stały skład zamieniający się od lat stołkami (prezes ds. handlu idzie na głównego, główny na finansowego i tak się kreci). Jeszcze dużo wody musi upłynąć, zanim myślenie w tej firmie się zmieni albo postkomuna się zakończy, bo nepotyzm tu panujący jest cholernie męczący. Rekrutacje typu elektryk, automatyk-elektryk, automatyk to typowa atrapa. Chętni niech przesyłają, na tym stołku często ktoś rezygnuje, bo tak u nas dobrze, będziemy mieli bazę następnych. Może szereg wpisów zmusi kadry do spreparowania nowego flagowego ogłoszenia CP. Może będzie to pracownik produkcji. Nie wiem czas pokaże, Panie coś wymyślą w końcu siedzi ich tam tyle, że w pokoju aż duszno. Co do sytuacji finansowej firmy to Sam Najwyższy Prezes wysłał list do wszystkich pracowników, aby nie informować nikogo o kondycji firmy, bo jest taka „dobra”, że lepiej się nią nie chwalić, aby nie zawstydzać konkurencji, która ma nadzieję zdominować rynek. Tubądzin mógłby się przerazić i podłamać psychicznie, że nie zajmie całego rynku a jest na dobrej drodze (mocy produkcyjnych już im brakuje i nawet na targi do Bolonii nie jeżdżą, bo i tak nie są w stanie więcej wyprodukować). Jeśli ktoś ma pracę bądź ma na oku inną ofertę niż CP to na ten moment lepiej aby tu nie zaglądał i przeczekał trudny okres gdzieś indziej w przyjemniejszych warunkach. Chyba, że czuję wewnętrzną chęć, bycia z firmą na dobre i
na złe a początki w pracy chce mieć, w tym złym momencie, aby wykazać się jakimi jesteś zaangażowanym męczennikiem i przyjdzie chętnie do pracy za darmo w sobotę i niedzielę. Oczywiście siedzenie po godzinach bez ich notowania też jest bardzo mile widziane. Weekendowe spotkania handlowe są idealnym momentem, aby spotkać się ze znajomymi z pracy, za którymi na pewno tęskniłeś, gdyż widziałeś się z nimi ostatnio w piątek. Wiadomo oczywiście że sprzedać wtedy w zasadzie nic nie można, bo o dziwo w innych firmach ludzie w soboty (po południu) i niedziele nie pracują. Te spotkania mają jeden wielki niepowtarzalny plus, możesz spotkać się z prezesem, który przyjeżdża i chodzi po pokojach firmy sprawdzając, kto jest „zaangażowany” w pracę. Co innego ludzie z polecenia lub układu, wtedy wiadomo ciepły stołek czeka i nieważne jak płynie rzeka. Ładne kobiety też mają szanse "szybkiego rozwoju zawodowego", wystarczą umiejętności „porządnej” żony. Co do automatyka to w całym powiecie opoczyńskim i tomaszowskim nie ma aż takich fachowców, którzy popracowaliby za 2500-3000 netto w firmie dającej taki system szkoleń i rozwój. Wszystkim chcącym zasilić nasze szeregi życzę miłej rekrutacji i do zobaczenia w pracy, o ile mnie nie wytropią i nie zwolnią. Piszę tego posta tylko po to, żeby dać do myślenia zarządowi, że może pora na prawdziwe zmiany w firmie. W końcu bierzecie ogromne pieniądze za pracę a zajmujecie się pierdołami i ludźmi. Gdzie są te wielkie zmiany, o których co wybory zarządu tak opowiadacie? Chyba pora pomyśleć o nowej kadrze kierowniczej i dyrektorskiej, bo większość i tak szuka pracy, gdyż nawet jak chce wprowadzić jakieś zmiany w firmie to i tak je blokujecie, a tych szczególnie innowacyjnych i niepokornych usuwacie, żeby przypadkiem nie podkradli Waszego prezesowskiego stołka. W sumie to może pora, aby niektórzy z Zarządu zrezygnowali? Myślę tutaj o samcu alfa, który na wszystkich kierowniczych stołkach poobsadzał „porządne” kobiety. Całą firma mówi
, że z tym działem nie da się nic załatwić (ludzie z firmy wiedzą o które działy chodzi), no ale kierowniczka przyznam ładna, może się podobać. Nie rozumiem, masz tyle kasy, że możesz sobie zbajerować tyle kobiet poza firmą, tego kwiatu jest pół światu. Miłość na pewno Cię z nimi nie łączy. Nie musisz się bawić w takie „szopy”, przecież to niszczy chęć innych pracowników do jakiegokolwiek zaangażowania, jeśli wiedzą że wystarczy się „wyeksponować” a to przyniesie szybkie profity.