anonim19.12.2011 09:32
Inne
Tragedia.... niby biuro projektowe, ludzie pozatrudniani są na stanowiskach: specjalista projektant i główny projektant a od 30 lat jeszcze nic nie zaprojektowali. Szef biura [usunięte przez moderatora]- dla mnie margines społeczny - nadużywa alkoholu i z kim wypije to tego mianuje na kierownika zespołu. Na wyjeździe integracyjnym napił się (delikatnie napisane) z 3 innymi [usunięte przez moderatora] i teraz rządzą biurem. Nie rozumiem dlaczego jest zachwalany przez Zarząd. Do pozostałych pracowników używa tylko wulgaryzmów. Starsi ludzie albo są [usunięte przez moderatora] i cicho siedzą albo przyjęli taktykę "kapusiów". Młodzi, ambitni uciekają, pozostali podlizują się do "[usunięte przez moderatora]". Zostają tylko matki z dziećmi bo nie muszą za dużo pracować i zwolnienia są dobrze traktowane. Jest 70 osób w biurze i nie ma "głowy" do poprowadzenia projektu. Kiepsko płacą i zabrali wszystkich 20% wynagrodzenia. Tam się nic nie nauczysz, tylko będziesz klikał w exelu lub w AutoCadzie, jak sekretarka ciągle to samo. I nigdy Cię nie docenią chyba, że wypijesz wódkę z [usunięte przez moderatora] i wejdziesz na jego poziom czyli używając samych wulgaryzmów.