Pracowałam z terranova silesia przez ostatnie półtora tygodnia. Szefowa dała mi umowę do końca lipca i powiedziała, że jeśli się sobie spodobamy to da mi umowę na sierpień. Praca typowo fizyczna, są wyprzedaże więc pracy było mnóstwo. Nie narzekałam, przychodziłam na 8, 12 godzin. Rozkładanie towaru, ogarnianie przymierzalni, sprzątanie, metkowanie - było ciężko, wracałam wykończona do domu, ale wszystko robiłam sumiennie i bez narzekania. W sobotę sprawdziłam grafik na sierpień - byłam w nim uwzględniona. Koleżanka powiedziała, że mam przyjść w poniedziałek po wypłatę i nową umowę. Przychodzę wczoraj, dostałam pieniądze i pytam gdzie moja umowa. Menadżerka oznajmia mi, że nie dostanę umowy, ponieważ wybrała lepszą kandydatkę, która lepiej przystosowała się do pracy. Chcę zaznaczyć, że tylko ja zostałam zatrudniona w ostatnim czasie, więc nie było nawet z kim porównywać mojej pracy, ponieważ reszta dziewczyn to były stałe, długoletnie pracownice. Byłam zaskoczona tym, co usłyszałam, więc pytam kim jest ta lepsza kandydatka skoro nikogo innego nie ma. Menadżerka szybko zaczęła mówić, że jest bardzo zadowolona z mojej pracy (ani razu nie widziała jak pracuję, ponieważ ona była cały czas na magazynie a ja na sklepie) i że to nic osobistego. Zapytałam po co w takim razie ułożyła mi grafik na cały kolejny miesiąc - powiedziała, że tym nie mam się co przejmować... dziś jest wtorek 1 sierpnia, szukam nowej pracy i widzę o godzinie 15:30 menadżerka wrzuciła ponownie ogłoszenie, na które aplikowałam 1,5 tygodnia temu. Jestem zniesmaczona postawą szefowej, która nawet porządnie ze mną nie porozmawiała. Jeśli szukacie pracy na 30 dni to śmiało - ogólnie nie polecam.