Uważam ,że Zakład Karny w Iławie nie jest dobrym rozwiązaniem...W ogóle nie rozumie jak można trzymać człowieka w niewoli,bez możliwości oglądania świata,spotykania się z ludźmi itp.Ok rozumie każdy popełnia jakieś błędy,ale spędzenie kilku lub kilkunasta lat w takim miejscu to żadne rozwiązanie.przecież osadzeni w takich miejscach tylko jeszcze bardziej się demoralizują,zostają odizolowani od świata,nikt nie chce utrzymywać z nimi kontaktu,czasami nawet popełniają samobójstwo-Czy właśnie o to w tym wszystkim chodzi,żeby zniszczyć człowieka do końca przez błędy,które czasem nieświadomie mógł popełnić,czy o uświadomienie mu(człowiekowi)co zrobił i doprowadzenie go do stanu normalności???Każdy jest człowiekiem i nie można go traktować z góry,czasem wystarczy odrobina zrozumienia i motywacji,rozmowa z psychologiem lub jakimś terapeutą...wyobraźcie sobie jakbyście wy się czuli jakby chociaż przez moment ktoś zamkną was w klatce-niezbyt fajne uczucie prawda,a oni spędzają tam czasem całe swoje Życie-to nie jest sprawiedliwe...pomyślcie o tym,że każdy z nas może znaleźć się na ich miejscu. W ZK w Iławie mam bardzo bliską mi osobę,z którą zawsze miałam dobry kontakt,nigdy nie widziałam go smutnego , zawsze był otoczony znajomymi,ale odkąd tam przebywa stał się taki jakiś zimny,niedostępny,pełen obaw i lęku,gorzej jest mi się teraz z nim dogadać pomimo tego,że tylko we mnie ma teraz wsparcie...Poza tym z tego co wiem to luksusów tam nie ma,ale co można znaleźć w otchłani ciemności...Proszę tylko o jedno-nie traktujcie skazanych z góry!!!